Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łamanie praw człowieka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą łamanie praw człowieka. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 9 grudnia 2012

Niebezpieczne wieści zza Odry

W ostatnim czasie coraz częściej pojawiają się w polskich mediach doniesienia o pogwałceniu praw Polaków, mieszkających na stałe w Niemczech.

Jugendamty na potęgę odbierają naszym rodakom dzieci, powołując się na ich dobro. Walczących o swoje dzieci rodziców również może spotkać sądowa niespodzianka w formie nakazu „leczenia neuroleptykami”. Przypomnijmy: są to substancje niemające właściwości leczniczych, a jedynie paraliżujące neurony, a ich przymusowe podawanie zakazał w lipcu 2012 Najwyższy Sąd Niemiec.

Praktyka jest prosta

Pojawia się pismo, w którym na podstawie § 1666 BGB (Buergerliches Gesetzbuch) postanawia się odebrać dziecko rodzinie X na bazie podejrzenia o zagrożeniu jego dobra. To wystarczy. Pukanie do drzwi, policja, kilka osób po cywilnemu. Rodzice mogą tego oczywiście nie rozumieć i walczyć o dziecko, które nagle „ktoś chce porwać”, pokazując jakiś papierek urzędowy.

Czysty horror, wydawałoby się?

Nie! To 75 razy dziennie teraźniejszość w Niemczech, bo tyle dzieci w tym „nowoczesnym, demokratycznym, socjalnym, etc. Kraju” porywa „Jugendamt” każdego dnia. Mało tego - porywa się też każdego dnia dorosłych. W ich wypadku 650 razy dziennie (tą „robotą” zajmuje się tzw. Sozialpsychiatrischer Dienst (SpD), który nie nosi broni, a korzysta z pomocy policji, która na jego polecenie strzela, jakby kto stawiał opór.

piątek, 20 stycznia 2012

Sterylizacja w uralskich szpitalach psychiatrycznych

Pracownicy jednego ze szpitali psychiatrycznych na Uralu poddawali młode pacjentki przymusowej sterylizacji, "by nie rodziły więcej psycholi".


 Dziennik "Nowyje Izwiestia" opublikował wczoraj omówienie raportu regionalnego rzecznika praw człowieka, według którego w domu opieki w Oziorsku przez ostatnie 15 lat doszło do 14 przypadków przymusowej sterylizacji dwudziesto- i trzydziestokilkuletnich kobiet. Taki zabieg można wykonać tylko za zgodą samej kobiety. A jeśli ona jest ubezwłasnowolniona, decyzję podejmuje komisja lekarska i zatwierdza ją sąd.

- Tymczasem w domu opieki sterylizację stosowano po prostu jako środek antykoncepcyjny - mówi "Gazecie" urzędniczka biura rzecznika praw człowieka w Kraju Permskim. I dodaje: - Pracownicy domu w Oziorsku trochę żartem mówili nam, że przeprowadzają zabiegi po to, by ich podopieczne "nie rodziły kolejnych psycholi".

Jurij Sawienko, psychiatra, ekspert kontrolujący placówki psychiatryczne w całej Rosji na polecenie federalnego rzecznika praw człowieka, powiedział nam, że spotykał się z przypadkami stosowania przymusowej sterylizacji bez wyroku sądowego i w innych regionach, ale dochodzi do nich "sporadycznie".

wtorek, 20 grudnia 2011

Poruszająca historia ofiary psychiatrii

To w jaki sposób piętnuję się ludzi , zamykając ich w zakładzie psychiatrycznym , za karę. Opisuje przyjaciel tej strony David , jego poruszająca i zarazem smutna opowieść , ukazuje nam prawdziwe oblicze psychiatrii oraz osób wykorzystujących psychiatrów do celów min. wychowawczych... Autor mówi też o tak zwanym trybie nagłym wykorzystywanym przeciwko niemu, wzywaniem karetki w nieuzasadnionych przypadkach , zastraszaniem pogotowiem i psychiatrykiem.
 
Społeczeństwo powinno być świadome , że takie postępowanie przeciwko komuś jest zwykłym świństwem i jest niezgodne z prawem . Powinno być ścigane z urzędu, jest to bowiem pozbawienie wolności oraz godności. Pozwala na to Przepis z Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego który w świetle konwencji ONZ osób z niepełnosprawnością jest już nielegalny! Państwo Polskie powinno natychmiast ratyfikować ową konwencję. I znieść dyskryminujące przepisy.(patrz)

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pęknięte z żalu serce cz. 3

Jest decyzja Sądu Okręgowego w sprawie Krzysztofa, skazanego w kwietniu na przymusowe leczenie psychiatryczne. „Zdaje się, że to wierzchołek góry lodowej, który nadal może spędzać Nam sen z powiek” – mówi matka, prawniczka zarazem.

Jak łatwo jest pod przymusem wylądować w psychiatryku, dowiedział się w drugiej połowie kwietnia br. Krzysztof, student IV roku prawa, którego karetka pogotowia, zamiast na badania specjalistyczne, na które miała go przewieść w związku z zapaleniem ucha i silnymi bólami głowy, odwiozła do psychiatryka. O szczegółach informowaliśmy w pierwszych dwóch częściach artykułu, o tym samym tytule.

W międzyczasie w Sądzie Okręgowym miasta W. odbyła się rozprawa, na której uwzględniono wniesioną apelację od postanowienia sądu opiekuńczego i postanowienie to zostało uchylone z dniem jego wydania. Sprawę do ponownego rozpoznania przekazano z powrotem, czyli będzie rozpatrywał ją ten sam sąd, którego decyzję właśnie uchylono...

W związku z takim obrotem sprawy o opinię zapytałem samą Elżbietę, matkę Krzysztofa, która w tej sprawie jest nie tylko osobą poszkodowaną, ale również prawnikiem, specjalistą z zakresu praw człowieka.

Pęknięte z żalu serce, cz. 2

„Teraz o synu może pani zapomnieć” - powiedział do mnie psychiatra, dr G. i śmiał mi się prosto w oczy. „Mam postanowienie sądu i to ja leczę pani syna, i tak długo będę go leczył, aż go wyleczę!”

O dramatycznej sprawie Krzysztofa i jego rodziny, o ich walce z bezprawiem, przemocą psychiatryczną, o ucieczce z psychiatryka, wyjeździe za granicę i o śmierci jego babci, która pośrednio była spowodowana powstałym wokół ich rodziny stresem, informowaliśmy w pierwszej części artykułu pod tym samym tytułem. Poniżej publikujemy rozmowę, jaką właśnie udało mi się przeprowadzić z Elżbietą i Krzysztofem.

Andrzej Skulski - Wiem, że emocje w takich chwilach nie opadają zbyt szybko, a od Waszej ucieczki z opresji psychiatrycznej i śmierci babci Krzysztofa, a Twojej mamy minęło zaledwie kilkanaście dni, ale jak z perspektywy tego czasu oceniacie wydarzenia, które tak dramatycznie wpłynęły na Wasze życie?

Elżbieta - Ogólnie mówiąc: to koszmar. Sytuacja prawna się nie zmieniła. Złożyliśmy apelację i musimy czekać. Do tej pory nikt specjalnie się nie spieszył ani w sądzie, ani w psychiatrii, wręcz przeciwnie, więc domniemamy, że i tym razem przyjdzie nam czekać do ostatniego dnia, czyli 2 miesiące, bo sąd ustawowo ma tyle czasu na odpowiedź. Aż trudno uwierzyć, że mamy XXI wiek i żyjemy w państwie prawnym, które jest członkiem ONZ, Rady Europy i Unii Europejskiej. Psychiatrzy złamali wszystkie możliwe normy prawa polskiego i międzynarodowego, w sposob jawny nie szanujac zasady samej idei państwa prawnego.

- Niestety w przypadku psychiatrii mamy do czynienia z umyślnym profanowaniem prawa i na domiar złego w społeczeństwie panuje przekonanie, że wszystko musi być w porządku, skoro rzecz odbywa się w jego majestacie. Mało kto wierzy w taki brak respektu wobec litery prawa, a dopiero bezpośredni kontakt z psychiatrią i parafującym sądownictwem pokazuje, że jest inaczej.

Pęknięte z żalu serce, cz. 1

Krzysztof zasłabł, kiedy zażył leki przeciwko zapaleniu ucha i ostrym bólom głowy, jakie przypisał mu lekarz rodzinny. Wezwane pogotowie niespodziewanie odwiozło go do... psychiatryka. „Psychiatrzy złamali wszystkie możliwe normy prawa polskiego i międzynarodowego” - opowiada matka.

Krzysztof zasłabł, kiedy zażył leki przeciwko zapaleniu ucha i ostrym bólom głowy, jakie przypisał mu lekarz rodzinny. Wezwane pogotowie niespodziewanie odwiozło go do... psychiatryka. „Psychiatrzy złamali wszystkie możliwe normy prawa polskiego i międzynarodowego” - opowiada matka.

Po jednej stronie mamy do czynienia z Krzysztofem, jego matką i babcią, po drugiej: z psychiatryczną przemocą, brakiem poszanowania godności ludzkiej i totalnym bezprawiem, co nie tylko doprowadziło do nieoczekiwanego, przymusowego zamknięcia Krzysztofa w zakładzie psychiatrycznym, ale pośrednio przyczyniło się też do śmierci jego babci, która zmarła kilka dni temu. „Mama nie dawała sobie rady z tym, co nam się przytrafiło, zasłabła na serce i po kilkudniowym pobycie w szpitalu zmarła” – mówi Elżbieta, mama Krzysztofa. „Nie mogła znieść tego całego steku kłamstw, które pojawiły się w opisach, skazujących Krzysia, jak się później okazało, na przymusowe ‘leczenie psychiatryczne’. A ponieważ to ona wezwała pogotowie ratunkowe, które, zamiast pomóc, odwiozło bezbronnego, prawie nieprzytomnego wnuczka do psychiatryka, czuła się temu wszystkiemu winna.”

piątek, 25 listopada 2011

Zamknięto mnie jak zwierzę!

Zdrową kobietę siłą zamknięto w szpitalu psychiatrycznym, w którym pozbawiono ją wszelkich przysługujących jej praw. - Traktowali mnie w sposób uwłaczający ludzkiej godności. Zamknięto jak zwierzę, bez kontaktu z rodziną.

- Trudno jest żyć po tym piekle, które przeszłam – opowiada o swoich przeżyciach Elżbieta Dobrosielska, która wbrew swojej woli została pacjentką szpitala psychiatrycznego

- W szpitalu psychiatrycznym lekarz dyżurny ma obowiązek przeprowadzenia bardziej dokładnego badania niż lekarz pogotowia – mówi prof. Stanisław Dąbrowski, psychiatra. – Tylko lekarz specjalizujący się w psychiatrii ma możliwość przyjmowania takich pacjentów. Ma on obowiązek potwierdzenia albo wykluczenia choroby.

Elżbieta Dobrosielska trafiła do szpitala, gdyż lekarka pogotowia pomyliła zwykłe zdenerwowanie, które zdarza się każdemu, z chorobą psychiczną. Zbyt pochopnie uwierzyła, że kobieta pobiła cztery osoby.

- Starałam się zebrać dokładny wywiad – mówi lekarka pogotowia. – Ustaliłam, że pani Dobrosielska pobiła męża. Siostra też miała jakieś drobne skaleczenia. Matka, starsza kobieta, prosiła, żeby pomóc, bo Elżbieta może zrobić krzywdę sobie i innym domownikom.

Poszkodowana kobieta przedstawia jednak zupełnie inną wersję wydarzeń.

sobota, 20 sierpnia 2011

Ubezwłasnowolnienie - 60 tys. Polaków nie decyduje o sobie

Jak przejąć czyjąś rentę lub mieszkanie, wysłać na leczenie psychiatryczne albo antyalkoholowe? Wystarczy niewygodną osobę ubezwłasnowolnić. Z roku na rok coraz więcej osób w Polsce traci prawo do decydowania o sobie. Jeszcze w latach 80. ubezwłasnowolnionych było 20 tys. osób, dziś już ponad 60 tys.








9 lat mija, od chwili 53-letni Stanisław Kędzior z Rudy Różanieckiej zachorował na schizofrenię. Jego brat złożył w sądzie wniosek o ubezwłasnowolnienie, a sam stał się prawnym opiekunem chorego. Stanisław Kędzior nie ma teraz żadnych praw: nie może wynająć mieszkania, zawrzeć małżeństwa, kupić samochodu, a nawet napisać testamentu. Nie może też decydować o tym, gdzie chce mieszkać, a wcale nie podoba mu się dom opieki społecznej, w którym umieścił go brat. Niestety nie może też złożyć wniosku, by sąd uchylił decyzję o ubezwłasnowolnieniu. 2 lata temu poskarżył się na to do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Nie wiadomo jednak, jak długo poczeka na decyzję w swojej sprawie. Jest sfrustrowany, bo - jak twierdzi - czuje się już dużo lepiej.

- Niestety takie sytuacje zdarzają się w Polsce dosyć często - mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Kiedy już raz ktoś zostaje sądowo ubezwłasnowolniony, bardzo ciężko jest mu potem to odkręcić - dodaje Bodnar. Problem w tym, że z roku na rok polskie sądy coraz chętniej stosują przepis z Kodeksu Postępowania Cywilnego o ubezwłasnowolnieniu. W 1984 roku praw pozbawionych było 24 tylko tysiące Polaków, w 1999 już 35 tysięcy, a w 2008 liczba ta wzrosła do 60,5 tysiąca.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Jak łatwo można zostać ubezwłasnowolnionym?

Zainteresował mnie pewien urywek wykładu z uczelni, w którym to wykładowca opowiada historię o tym, na co jest stać psychologa:



Jednak na szczęście skończyło się to dobrze. Wszystko wynikało z niedouczenia psychologa. Albo… ze złych intencji, czego przecież nie można wykluczać. Lecz ten przykład dobrze pokazuje jak nie wiele brakowało, aby zdrowemu, nad wyraz inteligentnemu człowiekowi, odebrano wszystkie prawa. Pytanie jednak brzmi tak - ile jest jeszcze takich tragicznych nieujawnionych spraw w Polsce ze skutkiem ubezwłasnowolnienia i „leczenia" czegoś, czego nie ma? Pamiętajmy że przecież to może spotkać każdego z nas


Pobierz ten plik na dysk [ 03:25 / 3,14 MB ]: Kliknij link

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: