Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przymusowe leczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą przymusowe leczenie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 października 2012

Uważaj, co mówisz, czyli na obserwację do psychiatryka

Drodzy Czytelnicy, radzę wam bardzo uważać na to, co mówicie w urzędach administracji centralnej. Owszem, można wyrażać głośno swój zachwyt dla świetnej organizacji pracy, dla polityki rządu Tuska, dla życzliwości urzędników lub dla konkretnego ministra.
Ale nie powinno się nikogo ani niczego krytykować, a już w szczególności nie należy używać zwrotów frazeologicznych lub jakichkolwiek przenośni czy metafor, mogących sugerować narastanie w obywatelu uczuć gwałtownych i trudnych do kontrolowania. W tym także emocji, które obywatel w desperacji mógłby skierować sam przeciwko sobie, bo władza bardzo się o każdego obywatela troska i również w takiej sytuacji musi interweniować.

 Taki los spotkał pewnego pana, którego historię opisał dziennik „Metro”. Pan ten jest właścicielem domu, który wynajmuje na biura. Państwo zamierza go wywłaszczyć z parkingu przed nią, żeby zbudować tam wiadukt. Jak nietrudno się domyślić, dla właściciela domu oznacza to koniec zarabiania na wynajmie. Dlatego złożył protest w dawnym Ministerstwie Infrastruktury, obecnie – transportu. Protest leżał sobie półtora roku, bo akurat żaden urzędnik nie miał chwilki, żeby rzucić na niego okiem. Oni tam są od dbania o Polskę, a nie od wczytywania się w papierki jakichś pieniaczy. 


Całość na http://wpolityce.pl/


Zobacz też: 

poniedziałek, 1 października 2012

Psychuszka w demokracji - jak zamknąć zdrowego.

Do szpitali psychiatrycznych trafia coraz więcej zdrowych osób. Zamknięcie w psychuszce jest dziś represją stosowaną częściej niż w PRL! Co gorsza, stało się też metodą załatwiania przez prokuratorów i sędziów prywatnych porachunków.

Artykuł opublikowany w tygodniku "OZON" (nr 28) pt. "Psychuszka w demokracji" Pobierz w PDF-ie

Kiedy chcą coś podać, na przykład leki, otwierają główne drzwi i podają przez kratę. Cela jest sześcioosobowa, WC wydzielone w rogu, bez drzwi (wszystko widać). Okna również odgrodzone kratą. W nocy jeden chłopak zaczął wyrywać z pustego łóżka metalowe pręty, był agresywny. Krzyczał, że musi wyjść z celi, bo widzi różne rzeczy i one go wołają. Prosiłem strażnika, żeby zabrał chłopaka, bo machał tymi prętami i zaczynał budzić strach. Strażnik nie zrobił nic” – tak o pisuje swoje życie na oddziale psychiatrycznym Daniel G. z Rawy Mazowieckiej. Trafił tu, bo miał pecha wejść w konflikt z Robertem Gdakiem, miejscowym notablem, zastępcą prokuratora rejonowego. 

Jego kłopoty zaczęły się już w 2000 roku, gdy powiedział, że prokurator „często przekracza swoje uprawnienia służbowe, składa fałszywe zeznania i tworzy fałszywe dowody”. Gdak oskarżył go o pomówienie. Zgodnie z kodeksem karnym taki proces powinien toczyć się z oskarżenia prywatnego, jednak prokuratura zaczęła ścigać chłopaka z urzędu.

Prowadząca sprawę koleżanka Gdaka, prokurator Marzena Orłowska z prokuratury w sąsiednich Skierniewicach, uznała, że Daniel G. wykazuje objawy choroby psychicznej. Nie miało znaczenia, że nic w jego życiu nie świadczy o tym, że mógłby być chory psychicznie: nigdy nie leczył się psychiatrycznie, bez problemu skończył podstawówkę, ogólniak i dostał się na Wydział Prawa Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego. Ze studiów zrezygnował ze względu na ciężką sytuację materialną rodziny.

Mimo to biegli psychiatrzy przychylili się do wniosku pani prokurator i skierowali Daniela G. na przymusową obserwację psychiatryczną. Trafił na oddział obserwacji sądowo-psychiatrycznej przy łódzkim zakładzie karnym nr 2. Jego dzień wygląda podobnie jak dzień sąsiadujących z nim niemal przez ścianę więźniów. Rano pobudka, raz dziennie spacer, ograniczony dostęp do telefonu. Problemy z załatwieniem najprostszych spraw. Daniel, krótkowidz (–5 dioptrii), dopiero po dwóch tygodniach wyprosił sobie prawo do noszenia okularów. To wszystko miało miejsce, chociaż postępowanie w sprawie pomówienia prokuratora Gdaka przez Daniela G. jest dopiero na etapie przygotowawczym.

Lecznicze elektrowstrząsy



środa, 18 lipca 2012

Historyczny przełom w niemieckiej psychiatrii - przymusowe "leczenie" psychiatryczne ZAKAZANE !!!

Werdykt Sądu Najwyższego w Niemczech: Przymusowe leczenie psychiatryczne ZOSTAŁO ZAKAZANE we WSZYSTKICH LANDACH RFN !!!

[Please snowball this message in e-mail lists and newsgroups]

Yesterday the German supreme court of the courts ("Bundesgerichtshof") published it's decision that forced treatment for people under custodianship in psychiatry is irreconcilable with the constitution.
This is a huge progress as this verdict on a federal level excludes the possibility to claim that the forced treatment is done in the best interest of the person in question and the decisions of this court are binding for all courts.

This verdict now spells out what the supreme court for constitutional rights ("Bundesverfassungsgericht") had ruled twice last year on 23.3. and 12.10.2011, when it declared two regional state laws legalizing forced treatment in forensic units and on grounds of "dangerousness to others" as being irreconcilable with the constitution and instantly nil - this court ruled that such danger is prevented by the incarceration, so no forced treatment, meaning bodily harm, can be accepted. I reported about this verdict in a message on 29.04.2011.

Up till now lower courts decided differently on how this decision has to be interpreted for people under custodianship, which sometimes is instantly imposed on somebody in order to use these laws to incarcerate and forcibly treat them.
From today on, also the state prosecution has to follow up any attempt to forcibly treat people in psychiatry, as now there is without any doubt forced treatment bodily harm, regardless of whether a person is allegedly "mentally ill" or not.

The court ruled that if at all possible a new law on the federal level would have to be issued. As the next German election is in 2013, the absolute earliest time for such a new law would be 2014.
But of course we are quite hopeful to prevent any new law, because:
Instead of applying the condition "mentally ill", the new fashion of mental health law professionals is to now try to declare someone as "incompetent" and unable to consent to use that as grounds for the deprivation of human and constitutional rights of the person in question.
But thefederal law on advance directives issued on 1.9.2009 applies the rules that for all people unable to consent and explicitly for all illnesses and all phases their will decides about their treatment:
a) if it is in a written form from a time when the person was able to consent, this will is binding for the medical professionals and any custodian or a person authorized in an advanced representation agreement.
b) if there is no written advance directive the previous will has to be estimated on the basis of documents and witness statements - not on an estimated "well being" decided by judges and doctors. The result is that if a person disagrees to a treatment, a doctor has to provide evidence to a judge that the person in question previously wanted forced treatment and incarceration. This is a patent way to exclude forced medical intervention altogether.

We estimate that the supreme court for constitutional rights understood this paradigm shift by the federal lawmaker and that is the reason why the judges decided after 62 years of our constitution that now all the previous laws on forced psychiatric treatment were unconstitutional. In order to save face they simply did not want to confess that they had ignored the constitutional and human rights of a group of people all the time.

This law on advance directives is also the powerful tool not only to ban forced treatment but also incarceration, via a ban on the medical examinations by a shrink. So we exclud any psychiatric diagnosis with the result that none of the mental health laws are applicable. We use this in our special psychiatric advance directive, the PatVerfue. Please read about it and find the forms we use here: http://www.patverfue.de/en
The "Punk Queen" and performer Nina Hagen is the Patroness of the campaign.

We invite all shrinks of the world to visit German psychiatric wards to inspect how a psychiatry without forced treatment works. This is a great step forward to a non-violent psychiatry everywhere.
Let's celebrate this victory and please confirm to the shrinks in your country that a non-violent medicine is possible and a great goal to aim for.

Best regards
Rene Talbot
(Secretary of IAAPA and member of the board of a national German user and survivor organization)


Ważne linki:

- Zobacz też tłumaczenie:
IAAPA Sekcja Polska

środa, 23 maja 2012

Psychiatrzy łowcy skór - nasze cele i priorytety

Drodzy Czytelnicy!

Uważamy, że każda ofiara psychiatrii powinna bezwzględnie ujawniać wszelkie nieprawidłowości i krzywdy, które doświadczyła oraz w prostej drodze prawnej mieć możliwość pociągnięcia dręczycieli do odpowiedzialności karnej, uzyskania zadośćuczynienia i rekompensaty. Ponieważ walka  z biegłymi sądowymi jest bardzo trudna a dla osób, które stały się ofiarami pomówień wręcz niemożliwa, muszą istnieć rzeczywiste, prawne możliwości dla tychże ofiar.

W  medycynie zasadniczo nie istnieje problem wyimaginowanych chorób i zaburzeń, natomiast w psychiatrii tudzież psychologii mamy całe mnóstwo tego typu „rozpoznań”, wręcz przekłamanych diagnoz tworzonych często w wyniku sugestii organów ścigania, rodzin oczekujących spadku, nawet pracodawców chcących się pozbyć pracownika. Wynika to z giętkich, tworzonych na zapotrzebowanie teorii diagnostycznych, samo zabezpieczających się tez, których niemożliwe jest późniejsze zweryfikowanie czyli wykluczenie lub stwierdzenie ich obiektywnego istnienia. Psychiatria najwyraźniej nie jest obiektywna, lecz niestety istnieje w rzeczywistości i ma wpływ na ludzkie życie!

Stoimy na stanowisku, że wszelki przymus psychiatryczny należy prawnie znieść. Gdyż jakakolwiek „terapia” bez woli i zgody osoby zainteresowanej przestaje być terapią a staję się wymuszeniem, niemoralnym, pozbawionym etycznych norm przestępstwem!



Psychiatrzy:  Przestępcy chronieni przez państwo


Przestrzegamy również przed ładnie brzmiącymi hasłami: ochrona zdrowia psychicznegoprofilaktykazapobieganie zaburzeniom. Co to naprawdę może oznaczać w praktyce wiedzą doskonale ci, który stali się ofiarami psychiatrów i psychologów na terenie RP. Pod pretekstem   pomocy i fałszywej troski można bowiem zamknąć każdego wbrew jego woli i wbrew jego rzeczywistemu dobru! Bierze się to często z niewiedzy, tego co naprawdę dzieję się w życiu osób którym chce się na siłę pomagać.

W sprawie „terapii” czy „leczenia” bez zgody osoby zainteresowanej, procedura prawna zapobiegająca takim praktykom winna być wszczyna z urzędu. Takie podejście zlikwiduje nadużycia w obrębie psychiatrii; korupcji, zmowy, różnorakich układów itp. Zniesienie przymusu, wzrost świadomości oraz uwrażliwienie społeczeństwa na problem przemocy psychiatrycznej, który wydaję się być za wszelką cenę skutecznie ukrywany lub o zgrozo racjonalizowany przez środowiska psychiatrów, jest naszym celem kluczowym.

Autorzy Psychiatrzy – łowcy skór.

Zobacz też:

- Stop przemocy psychiatrycznej- Polski Magazyn Radiowy
- List Otwarty IAAPA do CPT.
- Niemcy ograniczyli samowolę psychiatrów.

Psychiatria a prawa człowieka (polecam)
Psychiatria -Przestępstwo chronione (PDF)
Psychiatria - organ kontroli społecznej
- Artykuły w wersji do słuchania
- Archiwum naszej strony

Pobierz pliki:

czwartek, 26 stycznia 2012

Psychiatria - organ kontroli społecznej


Werdykt Trybunału im. M. Foucault


Uzgodniliśmy, że psychiatria, która korzysta i nie zamierza zaprzestać używania systemu siły i przymusu, jest winna zbrodni przeciwko człowieczeństwu, niszczeniu ludzkiej godności, wolności i życia. Wszyscy, którzy noszą prawne piętno „psychiczne chorych”, pozbawiani są naturalnych ludzkich i cywilnych praw człowieka. 

Kontynuując – psychiatria nie może pretendować do miana sztuki leczenia, gdyż pogwałca przysięgę Hipokratesa i zmusza pacjentów do zażywania szkodliwych leków, powodujących na skalę światową masową epidemię zaburzeń, znaną pod nazwą „tardiva dyskinesa”, jak również stosując inne metody interwencji, które my określamy jako tortury, np.: odosobnienie, terapie lekową, związywanie, elektroszoki i wszystkie inne zabiegi chirurgii psychiatrycznej i leczenia ambulatoryjnego, wykonywane bez zgody pacjenta. 

Powyższe praktyki i ideologia pozwoliły psychiatrom, w czasie ery narodowego socjalizmu III Rzeszy na stworzenie ekstremalnego systemu mordu pacjentów pod pretekstem leczenia.

Psychiatria nie potwierdza historycznej prawdy o sobie, nie tylko nie przyznając się do posiadanej władzy, dopuszczenia się gwałtu i przemocy w imieniu ówczesnego aparatu, lecz również dziś gra rolę wysoko opłacanego renomowanego organu kontroli społecznej i socjalnej, rodzaju policji, międzynarodowego przymusu, osądzającego zasady i obyczaje, piętnującego politycznie i społecznie różnice między ludźmi. 

Dlatego my, Jury, uznajemy psychiatrię winną stosowania kombinacji siły z nieobliczalnością, dla systemu totalitarnego. 

Żądamy zniesienia prawnych środków przymusu, w stosunku do „psychicznie chorych”, jako pierwszego kroku psychiatrii w kierunku społeczeństwa, a kończąc, na całkowitej rekompensacie szkód, jakich się dopuściła. 

Tym samym muszą się znaleźć państwowe fundusze pieniężne na alternatywne do psychiatrii, godne i humanitarne rozwiązania.

Uzasadnienie werdyktu

Obrona mówi o terapeutycznej konieczności psychiatrycznego przymusu, aż do przemocy fizycznej, zaznacza jednak, że w dobrej psychiatrii stosowany przymus ogranicza się do minimum.

Przymus jest najwyraźniej nie terapeutyczny, ale zależy od „rodzaju” psychiatrii. Osądzamy każdą formę psychiatrycznego przymusu, jako pogwałcenie praw człowieka.

Prawo dla psychicznie chorych stosuje przymus psychiatryczny przy samozagrożeniu i zagrożeniu otoczenia. W praktyce posuwa się to jeszcze dalej. Chodzi tu o możliwość zagrożenia, w przypadku, kiedy nie doszło jeszcze do konkretnych czynów, a już stosuję się profilaktyczne uwięzienie.

Obrona uważa że psychicznie chore osoby, które przez ograniczenie możliwości oceny własnych przeżyć i ograniczenie aktywności, zwolnione są od odpowiedzialności wobec społeczeństwa powodu niezdolności do samooceny i samopomocy.

Uważamy to wyobrażenie o chorobach psychicznych za nieodpowiednie. Instytucja psychiatryczna nie może z tego powodu udzielić żadnej pomocy. Uważamy, że każda interwencja lekarska i leczenie powinny być dopuszczalne tylko za zgodą pacjenta.

Wyjątkowo niebezpieczne jest również to, że sędziowie są stronniczy i zgadzają się bez zastrzeżeń z diagnozami lekarzy. Ludzie, którzy przeżyli psychiatrię, mają prawo do odszkodowania za uszczerbek na zdrowiu.




Przeglądaj, wydrukuj lub pobierz na dysk ten dokument: Kliknij
Posłuchaj lub pobierz plik w wersji do słuchania:


wtorek, 24 stycznia 2012

Szpital złapie i nie puści

Czy w Branicach przetrzymuje się pacjentów do kilku miesięcy, żeby wyłudzić pieniądze z NFZ?

Czy można przetrzymywać ludzi na przymusowym leczeniu odwykowym w szpitalu psychiatrycznym po decyzji sądu, że już powinni z niego wyjść? - pyta mnie Grzegorz Kurczyński i odpowiada sobie sam: - Można.

- A gdzie? - dopytuję.

- Tu, gdzie jestem, w Samodzielnym Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Branicach, województwo opolskie, na oddziale D1.

- Kogo się przetrzymuje?

- Przymusowo leczonych alkoholików i narkomanów, umieszczonych na podstawie art. 96 kodeksu karnego. Na leczenie trafiają osoby skazane na karę do dwóch lat pozbawienia wolności bez zawieszenia, za przestępstwo dokonane pod wpływem alkoholu czy narkotyków i gdy "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia przestępstwa związanego z tym uzależnieniem". Wtedy sąd może zdecydować o konieczności leczenia odwykowego przed odbyciem kary albo zamienia więzienie na odwyk - Grzegorz Kurczyński świetnie zna zapis kodeksu karnego. - Leczenie może trwać od trzech miesięcy do dwóch lat.

wtorek, 17 stycznia 2012

List Otwarty do Polskich Psychiatrów

List pochodzi ze strony: Duchowość a schizofrenia - Twoja droga do zdrowia.

Drodzy Państwo

Dostałem dziś maila od młodego człowieka opisującego swój koszmar na oddziale zamkniętym szpitala psychiatrycznego (list od Darka w załączniku), który stał się bezpośrednią przyczyną napisania do Państwa.

Gdy blisko 40 lat temu medycyna zdiagnozowała u mnie tzw. schizofrenię wiedziałem, że metody przez nią proponowane nie prowadzą do zdrowia, czyli są, mówiąc najdelikatniej, nieskuteczne, a o trwałych efektach ubocznych ich wieloletniego oddziaływania mogłem się przekonać po latach.

Dziś, mając za sobą doświadczenia 3 hospitalizacji, 22 lat zażywania środków psychotropowych doszedłem do smutnego przekonania, że lekarze psychiatrzy nie byli i nie są zainteresowani wyzdrowieniem swych pacjentów...

Dopiero zastosowana wobec siebie „autoterapia”, wbrew opiniom psychiatrów, doprowadziła mnie, bez jakichkolwiek leków, do pełnego zdrowia. Zainteresowanych moją historią odsyłam do „Wiadomości Psychiatrycznych” nr 4 z 1999 roku, które zechciały ją opublikować pt. „Byłem schizofrenikiem” (znamienne, że w dziale „Twórczość Chorych”).

Moim zdaniem jako Polscy Psychiatrzy macie Państwo w aktualnej sytuacji do wyboru tylko dwie drogi :

Pierwsza, to szczere przyznanie, że nikogo z tzw. choroby psychicznej, zwłaszcza „schizofrenii” nie wyleczyliście, gdyż nie było to możliwe, bez uprzedniego poznania jej przyczyn (a są one natury duchowo- emocjonalnej i indywidualne dla każdego). Tylko autentyczne zaangażowanie, oparte o empatię i zrozumienie drugiego człowieka, może na trwałe doprowadzić do tak długo wyczekiwanych rezultatów. Usilne próby znalezienia genu odpowiedzialnego za „schizofrenię” oraz leku, którym można by ją wyleczyć, są jedynie nieudolną racjonalizacją tezy sprowadzającej człowieka do jego fizycznej postaci. Duszy ani innych subtelnych energii nie da się zobaczyć pod mikroskopem!.. Podawanie neuroleptyków jest uzasadnione jedynie w bardzo ograniczonych okolicznościach.

środa, 4 stycznia 2012

I Ty możesz zostać psychiatrą lub jego pacjentem

 W kontekście skierowania przez sąd Jarosława Kaczyńskiego na badania psychiatryczne, sam zainteresowany, jego poplecznicy oraz zwykli ludzie mówią o nadużyciach, które mają na celu wyeliminowanie z życia publicznego niewygodnej osoby. Przypominają czasy stalinizmu i „psychuszek”, gdzie zamykano przeciwników „jedynej słusznej” władzy. Czasy się zmieniły, ale i dziś zdarza się, że niewinni ludzie są skazywani na przymusowe leczenie w zakładach psychiatrycznych. W przypadku Kaczyńskiego, chodzi podobno o ustalenie, czy jest poczytalny, bo gdyby to się potwierdziło, nie mógłby być sądzony. Zapewne orzeczenie o chorobie psychicznej otwiera drogę do zamknięcia człowieka w szpitalu psychiatrycznym…


 Polacy zgodnie z Ustawą o ochronie zdrowia psychicznego, mogą być wysyłani na przymusowe leczenie w zakładach zamkniętych. Tym, który "wsadza" do nich "skazanych" jest zwykle biegły lekarz sadowy, wydający opinię o konkretnej osobie. Sędziowie, jeśli się dobrze orientuję, zdają się na opinie specjalistów, bo, jak słusznie mniemają, kończyli prawo, a nie medycynę. I nic nie byłoby w tym złego, gdyby w prosty sposób można było stwierdzić chorobę psychiczną. Jest jednak inaczej. Podam dwa przykłady.

poniedziałek, 19 grudnia 2011

Dziennikarka wypuszczona z psychuszki

Łarisa Arap, dziennikarka i aktywistka opozycyjnego Zjednoczonego Frontu Obywatelskiego (OGF) Garriego Kasparowa została wypuszczona ze szpitala psychiatrycznego.


Jak to się stało, że dziennikarka znalazła się w szpitalu psychiatrycznym? Ona sama twierdzi, że została w nim umieszczona wbrew swojej woli. Jest przekonana, że padła ofiarą zemsty ze strony murmańskich lekarzy za krytyczne artykuły o przemocy wobec pacjentów.


Początkiem problemów dziennikarki były badania niezbędne do odnowienia prawa jazdy, którym miała się poddać w szpitalu w Murmańsku. - Lekarka wezwała milicję. Zatrzymali mnie siłą, zawołali ambulans, wsadzili do niego i przewieźli do szpitala (w Siewieromorsku), gdzie zostałam pobita. To wszystko z powodu artykułu w gazecie - mówi Arap.

Dziennikarka opublikowała na początku czerwca w wydawnictwie OGF w Murmańsku artykuł "Dom wariatów". Opisuje w nim złe traktowanie pacjentów obwodowego szpitala psychiatrycznego (dzieci i nastolatków). Artykuł powstał na podstawie relacji rodziców młodych pacjentów.

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: