Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubezwłasnowolnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ubezwłasnowolnienie. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 października 2012

Trybunał w Strasburgu: Umieszczenie w domu opieki jest pozbawieniem wolności

Chorujący na schizofrenię Polak wygrał wczoraj w Strasburgu. Trybunał uznał, że przymusowe umieszczenie osoby w domu opieki społecznej jest pozbawieniem wolności.

Stanisław K. ma dziś 56 lat. Od szesnastego roku życia choruje na schizofrenię, od 2000 r. jest ubezwłasnowolniony.


Wniosek o ubezwłasnowolnienie złożył brat, który został kuratorem Stanisława K. I zaraz umieścił go w domu opieki społecznej. Dla osoby ubezwłasnowolnionej oznacza to praktycznie pozbawienie wolności. Nie może sama wychodzić, musi się starać o "przepustki" do domu, nie może dysponować swoimi pieniędzmi. 


Więcej: http://wyborcza.pl/

Zobacz też:

- Ubezwłasnowolnienie
- Krzywda i bieda w szpitalach psychiatrycznych

Przeglądaj/Pobierz wydruk PDF

środa, 11 kwietnia 2012

Tok FM - Ratyfikacja konwencji ONZ

Tok FM - audycja "Nisza": "Premier obiecuje ratyfikację konwencji osób niepełnosprawnych" - z dr. Moniką Zimą Pariaszewską ekspertką ds osób niepełnosprawnych rozmawia Jakub Janiszewski.

Monika Zima Pariaszewska podaje
 m.in. drastyczne przykłady bezpodstawnego wykluczania osób z życia społecznego:
„Dostaliśmy maila od osoby, która zwróciła się do MOPSu o zasiłek, ze względu na swoja sytuacje materialną, i pracownik MOPSu przyszedł na wizytę do tej osoby do domu. No i mamy taki wniosek, że na podstawie brudnej patelni, która została dostrzeżona oraz starego łóżka oraz płotu, ... który jest zrobiony ze sztucznych choinek, napisali ... że trzeba skierować ten wniosek do sądu o ubezwłasnowolnienie tej osoby i poddanie jej przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu…

poniedziałek, 9 kwietnia 2012

Ubezwłasnowolnienie? Potrzebne zmiany

W Polsce często ubezwłasnowolniane są osoby, których stan zdrowia pozwalana to, by świadomie podejmowały decyzje o sobie, a prawa osób ubezwłasnowolnionych są w Polsce zbyt ograniczone - uważa pełnomocniczka rządu ds. równego traktowania Agnieszka Kozłowska-Rajewicz.


Jak powiedziała Kozłowska-Rajewicz, przepisy związane z ubezwłasnowolnieniem są najpoważniejszą przeszkodą w ratyfikowaniu Konwencji ONZ o prawach osób niepełnosprawnych. Jej zdaniem te zapisy powinny zostać jak najszybciej zmienione. Więcej


Więcej w tym temacie: Kliknij

Zobacz też:
- Premier obiecuje ratyfikację konwencji osób niepełnosprawnych (Tok FM - audycja mp3)

poniedziałek, 30 stycznia 2012

Dyskryminująca instytucja ubezwłasnowolnienia

Zebrałem już sporo artykułów ukazujących czym w praktyce jest instytucja ubezwłasnowolnienia oraz z jakich powodów powinna być zniesiona. ( zobacz tag: ubezwłasnowolnienie )


Po za tym w przedstawionym dokumencie na jaki ostatnio zwróciłem uwagę wynika że przepisy te są w rzeczywistości przepisami wykluczającymi i dyskryminującymi.

"Art. 5 Konwencji potwierdza wobec osób niepełnosprawnych podstawową (obok zasady wolności) zasadę równości wszystkich wobec prawa, jak również zakaz dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność w każdej dziedzinie życia. "



"Fakt pozbawienia zdolności do czynności prawnych powoduje również dyskryminację ubezwłasnowolnionych osób z niepełnosprawnościami na polu innych dziedzin prawa, np. „...osoba fizyczna nie mająca zdolności procesowej może podejmować czynności procesowe tylko przez swego przedstawiciela ustawowego”…

Polecam zapoznać się w całości tym dokumentem:
 Równość wobec prawa - Polska droga do konwencji

poniedziałek, 23 stycznia 2012

Ubezwłasnowolnienie przykrywką dyskryminacji i łamania praw człowieka

Aresztowana matka dwójki dzieci podjęła głodówkę


Jest ubezwłasnowolniona, ale już trzeci miesiąc siedzi w areszcie. Teraz próbowała się zagłodzić. Jej dwoje dzieci trafiło do domu dziecka. Wcześniej przez pięć lat ukrywała się, by nie odebrano maluchów.
Pani Małgorzata ma 36 lat. Od prawie 10 lat jest ubezwłasnowolniona, m.in. dlatego, że miała stany depresyjne i przyjmowała dużo leków. W decyzji sądu jest mowa o "innych zaburzeniach psychicznych". - Ale nigdy nie stwierdzono u niej choroby psychicznej - podkreśla jej matka, pani Teresa.

Mimo ubezwłasnowolnienia, kobieta została zatrzymana razem z dziećmi, na przełomie października i listopada: one trafiły do domu dziecka, ona do aresztu. Całą historię opisywaliśmy w grudniu - (Ukrywała dzieci, bo się bała, że je zabiorą do domu dziecka. I zabrali)

Dlaczego aresztowana?

Przez kilka lat 36-letnia kobieta nie stawiała się na wezwania sądu. Ukrywała się z dziećmi i swoją matką przed policją. Nie chciała, by maluchy (dziś mają 6 i 10 lat) trafiły do domu dziecka.

Dwa miesiące temu pani Małgorzata została zatrzymana przez policję. Funkcjonariusze ustali, że kobieta 10 lat wcześniej znieważyła funkcjonariuszy. W aktach miała też historię wyłudzenia z banku 5 tys. złotych. Kobieta nigdy do winy się nie przyznała. Zapewniała, że została wrobiona przez znajomą, który użyła jej dokumentów. Prokurator w to jednak nie uwierzył i skierował sprawę do sądu.


piątek, 20 stycznia 2012

Sterylizacja w uralskich szpitalach psychiatrycznych

Pracownicy jednego ze szpitali psychiatrycznych na Uralu poddawali młode pacjentki przymusowej sterylizacji, "by nie rodziły więcej psycholi".


 Dziennik "Nowyje Izwiestia" opublikował wczoraj omówienie raportu regionalnego rzecznika praw człowieka, według którego w domu opieki w Oziorsku przez ostatnie 15 lat doszło do 14 przypadków przymusowej sterylizacji dwudziesto- i trzydziestokilkuletnich kobiet. Taki zabieg można wykonać tylko za zgodą samej kobiety. A jeśli ona jest ubezwłasnowolniona, decyzję podejmuje komisja lekarska i zatwierdza ją sąd.

- Tymczasem w domu opieki sterylizację stosowano po prostu jako środek antykoncepcyjny - mówi "Gazecie" urzędniczka biura rzecznika praw człowieka w Kraju Permskim. I dodaje: - Pracownicy domu w Oziorsku trochę żartem mówili nam, że przeprowadzają zabiegi po to, by ich podopieczne "nie rodziły kolejnych psycholi".

Jurij Sawienko, psychiatra, ekspert kontrolujący placówki psychiatryczne w całej Rosji na polecenie federalnego rzecznika praw człowieka, powiedział nam, że spotykał się z przypadkami stosowania przymusowej sterylizacji bez wyroku sądowego i w innych regionach, ale dochodzi do nich "sporadycznie".

czwartek, 12 stycznia 2012

Zbrodnie psychiatryczne były bezkarne w reżimach totalitarnych!

Po 1989 roku nie przeprowadzono w Polsce lustracji, ani nie dokonano analizy, którzy psychiatrzy wydawali w okresie stalinizmu, oraz w czasach rządów PZPR „diagnozy” zgodne z interesem internacjonalizmu i z ideologią marksistowsko-leninowską.

 Morderstwo psychiatryczne polega na uznaniu człowieka za chorego psychicznie tylko dlatego, że prezentuje inne poglądy, aniżeli jego przełożeni lub prowadzi działalność opozycyjną wobec sprawujących władzę.



W ZSRR stalinowscy oprawcy mieli pod swoją komendą dobrze opłacaną grupę całkowicie podporządkowanych psychiatrów, którzy na rozkaz dyktatora potrafili uznać za niepoczytalnego każdego obywatela, któremu nie podobał się stalinizm.

Pierwszym przejawem wykorzystania psychiatrii do represji politycznych była próba umieszczenia w 1918 popularnej liderki lewicowych eserów Marii Spiridonowej w sanatorium – w tym celu władze zamówiły odpowiednią ekspertyzę. Pierwszy więzienny szpital psychiatryczny ze specjalnym oddziałem dla więźniów politycznych, nad którym pieczę objęło NKWD, powstał w 1939 w Kazaniu. Na tym oddziale umieszczano zarówno chorych psychicznie, jak i osoby zdrowe internowane na polecenie władz. Początkowo w ZSRR zamykanie zdrowych osób w szpitalach psychiatrycznych odbywało się na niewielką skalę, bowiem Stalin wolał metody bardziej „bezpośrednie” – rozstrzeliwania, długoletnie więzienia lub łagry, ale już po wojnie, wiele osób, którym radziecka władza nie odpowiadała, trafiało prosto do zakładów zamkniętych. A trzeba pamiętać, oddziały zamknięte w stalinowskich szpitalach psychiatrycznych były znacznie gorsze i bardziej poniżające godność ludzką, aniżeli najcięższe więzienia.

niedziela, 1 stycznia 2012

Zaskarżenie biegłych psychiatrów i psychologa - prośba o pomoc z forum prawnego - ubezwłasnowolnienie

Prośba o pomoc z forum prawnego:


"Witam i serdecznie proszę o poradę prawną-tj.z jakiego artykułu i jakim trybem (słowem jak to ugryźć). Krótko i treściwie:matka oskarżyła mnie o znęcanie się fizyczne i psychiczne(do przestępstwa tego nigdy się nie przyznałam i nie przyznam)ale od tego czasu zaczął się koszmar.Zostałam przez policję skierowana na badania -opinię 2 biegłych psychiatrów i psycholog.W opinii przedstawili całkowitą niepoczytalność podczas popełniania domniemanego czynu,zgodnie orzekli chorobę psychiczną "schizofrenię paranoidalną".

Na podst.tej opinii prokurator umorzył postępowanie.Dodam,że w ww.opinii była wzmianka o leczeniu z art (bodajże) 35 ,tj.skierowaniu na przymusowe leczenia.Moja matka wykorzystała wszystkie drogi postępowania-wystąpiła o umieszczenie w szpitalu psychiatrycznym i (aktualnie tocząca się sprawa o ubezwłasnowolnienie).Słowem jestem po 3 badaniach psychiatryczni-psychologicznych w szpitalach psychiatrycznych.

Opinie wyglądają nast:1 stwierdzająca schizofrenię paranoidalną,2 (robione w odrębnych ośrodkach i przez różnych biegłych,w tym dyrektora szpitala psychiatrycznego)wykluczające chorobę psychiczną,stwierdzające jakieś tam zaburzenie osobowości.
Mam tego serdecznie dość.Dochodzą do mnie słuchy o mojej chorobie psychicznej od osób postronnych,jednym słowem połowa mieszkańców mojego miasteczka uważa mnie za wariatkę.
Zamierzam skutecznie (choćby trwało to ładnych parę lat) pozwać tych profesjonalnych biegłych sądowych którzy przypisali mi chorobę psychiczną,której nie mam i domagać się od nich zadośćuczynienia finansowego za poniesione ogromne straty psychiczne.
Ciągłe bieganie po psychiatrach doprowadziło mnie prawie na skraj załamania nerwowego!
Proszę o poradę prawną,czy jest podstawa prawna do wniesienia pozwu przeciwko biegłym ,którzy zaopiniowali u mnie chorobę psychiczną,dokumentacji jest aż nadto."



Strona postu: http://forumprawne.org 

Drukuj post!



Zobacz też:


- Psychiatryczne opinie lekarskie są manipulowane - kolejne dowody oszustwa lekarzy psychiatrów


Wydrukuj i / lub ściągnij na dysk cały artykuł: Kliknij

czwartek, 3 listopada 2011

Niekompetencja biegłych psychiatrów. Przypadek Andrzeja W.

Barbara Gujska

Już w latach 70-tych ub. stulecia naukowcy amerykańscy metodą eksperymentalną udowodnili, że psychiatrzy nie posiadają narzędzi które umożliwiłyby im dokonać rozróżnienia między ludźmi zdrowymi i chorymi. Poczynione modyfikacje procedur badań psychiatrycznych i wprowadzenie ustawy o ochronie zdrowia psychicznego zmniejszyły lecz nie wyeliminowały jednak całkowicie ryzyka stawiania nierzetelnych czy wręcz fałszywych diagnoz, które mogą okazać się narzędziem łamania praw człowieka, szczególnie w sytuacji gdy są one sporządzane na zlecenie sądów, np. odnośnie kwestii ubezwłasnowolnienia.

Problem nierzetelnych diagnoz psychiatryczno-psychologicznych nabiera szczególnego znaczenia w kontekście zwiększonej represyjności wobec sprawców tzw. przemocy w rodzinie oskarżanych z art. 207 k.p.k. Niektórzy obowiązkowo poddawani są obserwacjom psychiatrycznym.

Szczególnie drastyczny przypadek niekompetencji czy ignorancji biegłych dotyczy sprawy Andrzeja W. emerytowanego górnika oskarżonego o znęcanie się psychiczne nad żoną, którego próbuje się uznać za niepoczytalnego i poddać przymusowemu leczeniu psychiatrycznemu. Uwikłany w konflikt z żoną do której stracił zaufanie i oskarżany przez nią o przemoc psychiczną oraz awantury pod wpływem alkoholu, Andrzej W. podjął decyzję o rozwodzie, który wkrótce otrzymał. Rozstanie z żoną i wyprowadzenie się do miejscowości odległej o kilkaset kilometrów od miejsca dotychczasowego zamieszkania nie zakończyło jego problemów.

sobota, 29 października 2011

Piętnaście lat zmarnowanych przez psychiatrów

Piętnaście lat wyjętych z życia. Tyle trwała rzekoma choroba psychiczna Henryka Onaka. Po latach poniżeń i otumanienia lekami specjaliści orzekli: ten człowiek jest i był zdrowy.


To historia nadająca się na scenariusz filmowy. Henryk Onak, mieszkaniec jednej z podtoruńskich wsi, skarżący się od lat na reumatyzm, nadciśnienie tętnicze i chorobę serca, miał wyjątkowego pecha. W 1991 roku trafił do kardiologa, który osłuchawszy go stwierdził, że... ma do czynienia z chorobą psychiczną. Co kierowało lekarzem, nie wiadomo. Jednak ta rzadka, w ustach specjalisty od chorób serca, diagnoza przylgnęła do Henryka Onaka na lata.

Dał psychotropy

Chorobę psychiczną potwierdził toruński psychiatra Leszek Górecki. Zaordynował leki psychotropowe, po których chory, który jeszcze wtedy wierzył w diagnozy lekarskie, poczuł się okropnie - bolała go głowa i nie mógł spać. Gdy się poskarżył - trafił po raz pierwszy do szpitala psychiatrycznego przy ul. Mickiewicza. Kolejni lekarze stawiali podobne diagnozy - schizofrenia paranoidalna albo schizofrenia przewlekła. Co do tego nie mieli złudzeń: doktor Maciej Czerwiński, doktor Jan Koziełł, doktor Maciej Masztalerz, doktor Wioletta Jarosz-Nowakowska i kilku innych, którzy mieli choćby pojedynczy kontakt ze skarżącym się na bóle całego ciała, osłabienie i duszności rolnikiem.

Na próżno tłumaczył, że cierpi na choroby somatyczne. - Psychiatrzy zabraniali mi leczyć się u innych lekarzy. Robiłem to za ich plecami - wspomina Henryk Onak. - Tłumaczyłem, że żona stara się ze mnie zrobić wariata, bo ma kochanka i chce przejąć majątek. Gdy nie brałem fenactilu, dzwoniła do psychiatrów. Po jednym z takich telefonów w asyście policji zawieziono mnie do psychiatryka. Łącznie byłem tam cztery razy.

Dziś twierdzi, że brał psychotropy, by nie drażnić żony. Walczyć o swoje życie zaczął, gdy żona wystąpiła do sądu o jego ubezwłasnowolnienie i przymusowe zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym.
Sąd Okręgowy w Toruniu bliski był wydania wyroku w sprawie ubezwłasnowolnienia, bowiem biegłym miał zostać... doktor Leszek Górecki uznający rolnika od lat za chorego psychicznie.

Żona Henryka Onaka, twierdziła, że ten znęca się nad nią, dusi, grozi śmiercią. Lekarze powołują się na jej słowa i podkreślają, że nie byli zobowiązani do ich weryfikacji. - Ta kobieta była pouczona o odpowiedzialności karnej - broni się doktor Wioletta Jarosz-Nowakowska, która podpisała świadectwo lekarskie do wniosku o przymusowe umieszczenie Onaka w szpitalu.

Tymczasem rodzina, dzieci i sąsiedzi Onaków nie mają wątpliwości, że to pan Henryk jest w tym sporze ofiarą. Współczują mu i bardzo chcieli podzielić się swoimi odczuciami z sądem. Temu jednak wystarczyła jednoznaczna opinia biegłych psychiatrów i nie wchodził w spór o rodzinny majątek.

- Skoro uważałem się za zdrowego psychicznie i nie chciałem brać leków, uznano by to za objaw choroby - snuje logiczne przypuszczenia. - Gdyby nie moje odwołanie i pomoc specjalistów ze Szczecina i Bydgoszczy, pewnie siedziałbym w szpitalu w Świeciu do końca życia.

„Nie stwierdzono cech choroby psychicznej, zwłaszcza schizofrenii”, „Nie wymaga leczenia w Poradni Zdrowia Psychicznego” - orzekli lekarze ze Szczecina i Bydgoszczy.

Dzięki tym fragmentom wypisów szpitalnych Henryk Onak nie jest dziś w zakładzie zamkniętym. Jednak Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu zdążył już wcześniej wydać wyrok w sprawie umieszczenia go tam bez jego zgody. Decydujące znaczenie miała opinia sądowo-psychiatryczna wydana przez Jana Koziełła i Macieja Masztalerza.

Zasady sztuki

Doktor Górecki do dziś uważa Henryka Onaka za chorego psychicznie, doktor Koziełł zapewnia, że w ocenach kierował się zasadami sztuki.

- To rzeczywiście bulwersująca sprawa, która uderza w całą psychiatrię - przyznaje profesor Aleksander Araszkiewicz, szef Katedry i Kliniki Psychiatrii Collegium Medicum UMK i wojewódzki konsultant ds psychiatrii.



Jacek Kiełpiński



Wydrukuj i / lub i ściągnij na dysk cały artykuł: Kliknij

czwartek, 27 października 2011

Równość wobec prawa - Polska droga do konwencji

Polecam:

Równość osób niepełnosprawnych wobec prawa

Wznawiamy po przerwie publikację omówienia dokumentu „Polska droga do Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych ONZ”, zwanego „Czarną księgą dyskryminacji”, prezentując jej czwartą część. Poniższe opracowanie zawiera komentarze do problemów takich jak równość wobec prawa, ubezwłasnowolnienie oraz obrona z urzędu, obywatelstwo i dokumenty tożsamość.

Art. 5 Konwencji potwierdza wobec osób niepełnosprawnych podstawową (obok zasady wolności) zasadę równości wszystkich wobec prawa, jak również zakaz dyskryminacji ze względu na niepełnosprawność w każdej dziedzinie życia.

… Przepisy te, które z pozoru nie powinny być dyskryminujące, w rzeczywistości są zapisami dyskryminującymi osoby niepełnosprawne. Np. zgodnie z art. 11 kodeksu cywilnego (k.c.) „...pełną zdolność do czynności prawnych nabywa się z chwilą uzyskania pełnoletniości”.

Sformułowane dalej zapisy stanowią jednak, iż w ściśle określonych przypadkach zdolność do czynności prawnych można ograniczyć, a co więcej można jej pozbawić, co powoduje

„śmierć cywilną” osoby, która tej zdolności została pozbawiona. Kwestia ta dotyczy przede wszystkim osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz osób chorych psychicznie, ponieważ zgodnie z zapisami k.c. przesłankami wprowadzenia instytucji ubezwłasnowolnienia jest choroba psychiczna, niedorozwój umysłowy albo inny rodzaj zaburzenia psychicznego.

Fakt pozbawienia zdolności do czynności prawnych powoduje również dyskryminację ubezwłasnowolnionych osób z niepełnosprawnościami na polu innych dziedzin prawa, np. „...osoba fizyczna nie mająca zdolności procesowej może podejmować czynności procesowe tylko przez swego przedstawiciela ustawowego”…

Rekomendacje zmian :

Proponowana jest likwidacja instytucji ubezwłasnowolnienia i zastąpienie jej instytucją wspomaganego podejmowania decyzji, czyli ustanowienie kuratora osoby niepełnosprawnej. Zgodnie z aktualnymi zapisami kurator ten jest wprowadzany w przypadku, gdy osoba niepełnosprawna potrzebuje pomocy do prowadzenia wszelkich spraw. Dzięki stosowaniu tej instytucji osoba niepełnosprawna nie traci zdolności do czynności prawnych, a kurator nie jest przedstawicielem ustawowym osoby niepełnosprawnej. Autorzy proponują usunięcie art. 80 k.c. w całości. Z punktu widzenia państwa stosowanie instytucji kuratora osoby niepełnosprawnej nie będzie miało żadnych skutków finansowych, ze względu na fakt, że instytucja ta istnieje i jest stosowana przez sądy opiekuńcze (w zakresie niewystarczającym).


Opis innych dyskryminujących ustaw i problemów podejmowanych w dokumencie:

- Ograniczenia w możliwości oddawania krwi i narządów do przeszczepów
- Instytucja ubezwłasnowolnienia
- Obrona z urzędu
- Przemoc ekonomiczna
- Obywatelstwo
- Dokumenty tożsamości



Możesz również posłuchać i / lub ściągnąć:




Wydrukuj i / lub i ściągnij na dysk cały artykuł: Kliknij

sobota, 20 sierpnia 2011

Ubezwłasnowolnienie - 60 tys. Polaków nie decyduje o sobie

Jak przejąć czyjąś rentę lub mieszkanie, wysłać na leczenie psychiatryczne albo antyalkoholowe? Wystarczy niewygodną osobę ubezwłasnowolnić. Z roku na rok coraz więcej osób w Polsce traci prawo do decydowania o sobie. Jeszcze w latach 80. ubezwłasnowolnionych było 20 tys. osób, dziś już ponad 60 tys.








9 lat mija, od chwili 53-letni Stanisław Kędzior z Rudy Różanieckiej zachorował na schizofrenię. Jego brat złożył w sądzie wniosek o ubezwłasnowolnienie, a sam stał się prawnym opiekunem chorego. Stanisław Kędzior nie ma teraz żadnych praw: nie może wynająć mieszkania, zawrzeć małżeństwa, kupić samochodu, a nawet napisać testamentu. Nie może też decydować o tym, gdzie chce mieszkać, a wcale nie podoba mu się dom opieki społecznej, w którym umieścił go brat. Niestety nie może też złożyć wniosku, by sąd uchylił decyzję o ubezwłasnowolnieniu. 2 lata temu poskarżył się na to do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Nie wiadomo jednak, jak długo poczeka na decyzję w swojej sprawie. Jest sfrustrowany, bo - jak twierdzi - czuje się już dużo lepiej.

- Niestety takie sytuacje zdarzają się w Polsce dosyć często - mówi dr Adam Bodnar z Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. - Kiedy już raz ktoś zostaje sądowo ubezwłasnowolniony, bardzo ciężko jest mu potem to odkręcić - dodaje Bodnar. Problem w tym, że z roku na rok polskie sądy coraz chętniej stosują przepis z Kodeksu Postępowania Cywilnego o ubezwłasnowolnieniu. W 1984 roku praw pozbawionych było 24 tylko tysiące Polaków, w 1999 już 35 tysięcy, a w 2008 liczba ta wzrosła do 60,5 tysiąca.

czwartek, 18 sierpnia 2011

Jak łatwo można zostać ubezwłasnowolnionym?

Zainteresował mnie pewien urywek wykładu z uczelni, w którym to wykładowca opowiada historię o tym, na co jest stać psychologa:



Jednak na szczęście skończyło się to dobrze. Wszystko wynikało z niedouczenia psychologa. Albo… ze złych intencji, czego przecież nie można wykluczać. Lecz ten przykład dobrze pokazuje jak nie wiele brakowało, aby zdrowemu, nad wyraz inteligentnemu człowiekowi, odebrano wszystkie prawa. Pytanie jednak brzmi tak - ile jest jeszcze takich tragicznych nieujawnionych spraw w Polsce ze skutkiem ubezwłasnowolnienia i „leczenia" czegoś, czego nie ma? Pamiętajmy że przecież to może spotkać każdego z nas


Pobierz ten plik na dysk [ 03:25 / 3,14 MB ]: Kliknij link

wtorek, 24 maja 2011

Tadeusz Chołda zabrany do szpitala psychiatrycznego wbrew własnej woli. ...



"23 maja 2011 r. ok godz. 11 rano pracownicy więzienni zabrali krakowskiego działacza społecznego Tadeusza Chołdę prawdopodobnie do szpitala psychiatrycznego na Montelupich w Krakowie.

Oto publikacja ostatniej rozmowy z Tadeuszem Chołdą zaraz po ubezwłasnowolnieniu. W drugiej części programu wypowiada się Jerzy Jachnik, prezes Stowarzyszenia Przeciw Bezprawiu z Bielska Białej.

Tadeusz Chołda miał szansę wyjść przedterminowo już w przyszłym tygodniu, tymczasem krakowski sędzia penitencjarny podjął decyzję o dalszym przetrzymywaniu go -- tym razem w szpitalu psychiatrycznym. Tadeusz Chołda nie wyraża na to zgody, ale w Polsce to nie ma znaczenia -- człowiek jest już zwierzęciem i nie ma żadnych praw!
Właśnie w szpitalach psychiatrycznych umieszczano opozycję polityczną w nazistowskich Niemczech i stalinowskiej Rosji. Jest bardzo niepokojące, że Polska zbliża się do standardów tych krajów, że bezkarni i niekontrolowani przez jakiekolwiek instytucje sędziowie mogą swoimi zarządzeniami ubezwłasnowolniać obywateli RP"
Więcej informacji i petycje do RPO i organizacji europejskich są tutaj:

http://www.aferyibezprawie.org/

http://monitorpolski.wordpress.com/uwolnic-tadeusza-cholde/

wtorek, 22 lutego 2011

List Otwarty IAAPA do CPT


 
14 lutego 2011 roku Sekcja Polska IAAPA, Międzynarodowego Stowarzyszenia Przeciwko Przemocy Psychiatrycznej wystosowała List Otwarty do CPT, Europejskiego Komitetu do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu.









                LIST OTWARTY


Szanowni Państwo!

W związku z niepokojącą sytuacją osób, będacych ofiarami psychiatrii na terenie Rzeczypospolitej Polskiej, wnosimy o przeprowadzenie kontroli w formie natychmiastowych interwencji CPT w tym sektorze.

Wobec napływających do naszej siedziby w Berlinie informacji o systematycznych nadużyciach i dramatach ludzkich na skutek łamania podstawowych praw człowieka przez polskich psychiatrów, którzy swoją działalność wykonują stojąc poza prawem uważamy, że przeprowadzenie gruntownych kontroli polskich zakładów psychiatrycznych stało się, szczególnie po ostatnio emitowanych w TVP doniesieniach o stosowanych tam torturach, koniecznością.

Informacje, które nieustannie docierają do nas, w tym coraz częściej z doniesień mediów, o nadużywaniu kompetencji i stosowaniu aktów przemocy w psychiatrii dla celów zarobkowych, jak również do celów „wychowawczych”, wydają się być w Polsce psychiatryczną codziennością (np. prywata, wystawianie fałszywych orzeczeń o ubezwłasnowolnienie, wykorzystywanych później w procesach majątkowych zleceniodawców itp.; torturowanie pacjentów wysokimi dawkami neuroleptyków, solą fizjologiczną itp.)

Niepokojąca jest szeroka skala tego zjawiska, gdzie psychiatra jest poza prawem i stosuje się drastyczne środki tortur, pozbawiając jednostki w ten sposób ich godności ludzkiej, doprowadzając często do całkowitej utraty zdrowia psychicznego i trwałego inwalidztwa. W konsekwencji takie działania psychiatrów powodują dożywotnie wykluczenie tych osób ze społeczeństwa i rodziny. Najczęściej tego rodzaju precedensy odbywają się na podstawie wydawanych przez nich fałszywych opinii i notatek współpracujących z nimi lekarzy innych specjalności w ramach solidarności hermetycznie zamkniętego środowiska. Jest to bardzo niebezpieczne dla społeczeństwa, albowiem każda jednostka w państwie prawnym może stać się ofiarą nieucziwych praktyk psychiatrów. Stanowi to poważne zgrożenie dla zasad demokracji, wolności oraz państwa prawnego, gdzie priorytetem jest człowiek, jego przyrodzone prawo do godności oraz wolności.

Uważamy, że w większości przypadków praktyka prowadzona przez psychiatrów w ośrodkach zamkniętych jest niehumanitarna i sprzeczna z obowiązującym systemem międzynarodowej ochrony praw człowieka. Osoby kierowane na przymusowe leczenie do ośrodków psychiatrycznych są z reguly rutynowo ubezwłasnowolnione w drodze prawomocnych orzeczeń sądów rodzinnych, często na podstawie fikcyjnej dokumentacji medycznej.

Zauważamy, że osoby u których zdiagnozowano „zaburzenia psychiczne” lub „chorobę psychiczną” nie posiadają żadnego prawa do obrony przed sądami rodzinnymi w Polsce. Nie ma tzw. przymusu adwokackiego, czyli obrońcy z urzędu, który broniłby takiej osoby przed samowolą psychiatrów i dochodził prawdy wpostępowaniu cywilnym przed sądem rodzinnym. W związku z czym, nie przeprowadza się postępowania dowodowego, mającego na celu ustalenie faktycznego stanu, a każdorazowe przymusowe umieszczenie danej osoby w zakładzie zamkniętym wynika z notatek sporządzanych przez psychiatrów. Zgodnie z art. 6 EKPC każdy powinien mieć prawo do rzetelnego procesu, a więc także osoba, wobec której psychiatrzy stosują przymus psychiatryczny. Tym bardziej, że jest to sfera gdzie istnieje poważne ryzyko występowania korupcji. Albowiem, łatwo jest uzasadniać swoje opinie fikcyjnymi danymi w celu uzyskania od sądu rodzinnego postanowienia o przymusowym leczeniu. W tych sytuacjach osoby bez ustawionego obrońcy z urzędu są całkowicie bezbronne i mogą padać łatwymi ofiarami nieuczciwych precedensów. Prawo do rzetelnego procesu, a więc sprawiedliego traktowania jednostek wynika też z art. 47 Karty Praw Podstawowych Unii Europejskiej. Prawo do obrony jest prawem fundamentalnym państwa prawnego.

Pragniemy zauważyć, że reporterka znanego programu Telewizji Polskiej TVP1 („Sprawa dla Reportera”), kiedy pojawiła się na interwencji w jednym ze szpitali psychiatrycznych (w Starogardzie Gdańskim) stwierdziła: „Naszym oczom ukazał się obraz świata, który określa się piekłem na ziemi...” Zastrzyki za karę, zamykanie w izolatkach na kilka miesięcy, przywiązywanie pasami na okres miesiąca, bicie, wystawianie pacjentów na bosaka na śniegu i mrozie, wyzwiska i poniżanie – to wszystko dowody, iż mamy do czynienia z celowym torturowaniem.

Niestety, takie wstrząsające i nie do zaakceptowania w świetle miedzynarodowej ochrony praw człowieka sytuacje stają się rutyną w Polsce. Nie ma bowiem żadnej kontroli organów państwa w tych placówkach. Instytucja Rzecznika Praw Pacjenta oraz środki kontroli sądowej są fikcją. Policja ani prokuratura nie mają uprawnień do ingerowania nawet w sytuacjach, gdy dana osoba zostaje przymusowo zamknięta przez psychiatrów w trybie pilnym, często na podstawie własnych, odręcznie napisanych notatek, zawierających fikcyjne opisy zachowań, wywołanych już środkami odurzającymi. Żadna z tych osób nie ma praktycznie szansy na dowodzenie prawdy i dochodzenia swych praw w postępowaniu przed sądami rodzinnymi. Nikt nie bada, co naprawde dzieje się za murami zamkniętych ośrodków psychiatrycznych w Polsce, ile zdrowych osób, poszukujących jedynie chwilowego wsparcia w trudnych sytuacjach życiowych, zostało tam zamkniętych i podddanych przymusowej „terapii” uzależniającej od substancji chemicznych; ile z tych osób jest poddawnych nieludzkiemu i poniżającemu karaniu i traktowaniu. Nie prowadzi się badań, jakie są konsekwencje takich nieludzkich metod traktowania jednostek, pozbawianych w drastyczny sposób swoich przyrodzonych praw i człowieczeństwa.

Stoimy na stanowisku, że sytuacja taka wymaga koniecznie natychmiastowej interwencji CPT. W związku z tym wnosimy o przeprowadzenie skrupulatnych kontroli, jak też dopilnowanie rzetelnego dochodzenia w tej sprawie tak, aby osoby stosujące nadużycia w psychiatrii zostały pociągnięte do odpowiedzialności karnej. Według definicji przyjętej w Konwencji Zgromadzenia Ogólnego Narodów Zjednoczonych z dnia 10 grudnia 1984 w sprawie „zakazu stosowania tortur oraz innego okrutnego, nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania”, przymus „leczenia” psychiatrycznego podlega kryteriom tortur. Aresztantom więzieni psychiatrycznych przysparza się wielkiego bólu fizycznego i cierpień psychicznych przede wszystkim poprzez przymusowe podawanie psychofarmaków oraz przymusowe elektrowstrząsy (tzw. EKT). Takie postepowanie wydaje się przechodzić w rutynę wobec osób zamykanych pod przykrywką fikcyjnych chorób czy zaburzeń psychicznych w różnych ośrodkach na terenie całej Polski.

Pragniemy też zwrócić uwagę na stan obiektów, w których osoby te są zamykane oraz często nieludzkie warunki bytowania. Brak dostatecznego wyżywienia, środków higieny osobistej, przeludnienie na wieloosobowych salach, przebywanie osób z przejściowymi zaburzeniami nerwicowymi czy depresyjnymi na salach z osobami, które są oskarżone o poważne przestepstwa.

Praktyka wskazuje, że w psychiatrii ciągle celowo praktykowane jest „leczenie” przymusowe. Zastraszanie i przymus mają na celu wymuszenie od „pacjenta” przyznania się do „choroby psychicznej” i osiągnięcie w ten sposób „compliance” (=zgoda pacjenta co do diagnozy i sposobów leczenia, proponowanych przez psychiatrię). Osoby, które nie wyrażają zgody na „leczenie” mają być doprowadzone do uległości i sprawiać wrażenie chętnych do narzuconych „metod leczenia”. To jedyna opcja, która czeka osoby, trafiające na oddzialy psychiatryczne w Polsce; tytułując ludzi „chorymi psychicznie” postępuje się na zasadzie dyskryminacji, albowiem skazuje sie je na dożywotnie wykluczenie ze społeczeństwa. Osoby te skazane są na życie w bólu oraz cierpieniach w zakładach zamkniętych, gdzie zdane są na samowolę psychiatrów bez żadnych granic etycznych z zakresu medycyny.

Cierpienia te powodowane są za przyzwoleniem władzy publicznej. Tortury praktykowane przez psychiatrię nie są przypadkami pojedynczymi, ani sporadycznym nadużyciem kompetencji i wladztwa przez personel psychiatryczny, stojący w Polsce poza prawem. Z przykrością stwierdzamy, że stały się one regułą w zakładach zamkniętych. W oczach części społeczeństwa i władzy rządzącej istnieje iluzja, jakoby stosowany na szeroką skalę przymus „leczenia” psychiatrycznego miał legitymację prawną, przy czym polskie orzecznictwo sądowe systematycznie i bez żadnego wnikania w sprawy nadaje takim czynom legalności.

Na podstawie Konwencji ONZ Praw Człowieka Osób z Niepełnosprawnością („Convention on the Rights of Persons with Disabilities”) wszystkie środki przymusu psychiatrycznego są przestępstwem, jeżeli stosowane są wbrew woli zainteresowanego. Art. 14 Konwencji nakazuje: „niepełnosprawność nie może usprawiedliwiać w żadnym przypadku pozbawienia wolności”, co określone już było w Powszechnej Deklaracji Praw Człowieka, jak też w Europejskiej Konwencji Praw Człowieka - psychiatryczne środki mogą być traktowane jako ciężkie łamanie praw człowieka, przede wszystkim pozbawianie godności ludzkiej i jej prawa do wolności, zdrowia i życia. A więc dóbr dla każdego najcenniejszych.

Przypominamy, że rząd RP jest związany z międzynarodowym systemem ochrony praw człowieka ONZ, Rady Europy i Unii Europejskiej. Mając na uwadze liczne ofiary polskiej psychiatrii i starając się zapobiec kolejnym przypadkom nadużyć, które umożliwia przymus psychiatryczny, wnosimy również, aby Europejski Komitet do Spraw Zapobiegania Torturom oraz Nieludzkiemu lub Poniżającemu Traktowaniu albo Karaniu podjął intensywne działania i wystąpił przeciwko wciąż utrzymywanym ustawom specjalnym „o ochronie zdrowia psychicznego”, tak przez rząd RP, jak i pozostałe rządy państw Rady Europy, sygnotariuszy Konwencji ONZ Praw Człowieka Osób z Niepełnosprawnością. Jest to konieczne również dla ujawnienia dotychczasowych nadużyć w psychiatrii i stosowanych tam metod nieludzkich „terapii” pod fikcyjnym nazewnictwem „leczenia”. Tylko przywracając uwięzionym jednostkom wolność można uzyskać dane z dokumentacji medycznych i przeprowadzić dokładne analizy spraw w celu ujawnienia prawdy: co rzeczywiście dzieje się za strzeżonymi murami zamkniętych ośrodków psychiatrycznych w dobie XXI wieku, tysiąclecia humanizacji prawa. Jest to istotne dla wyjaśnienia sytuacji osób pomówionych o „choroby psychiczne”, które potrzebują natychmiastowej pomocy oraz rehabilitacji i niezbędne w celu przeciwdziałania zamykaniu kolejnych bezbronnych osób.

Jest to też bardzo ważna kwestia z punktu widzenia medycznego, aby zgodnie z wiedzą medyczną, psychologiczną i normami etycznymi udzielać wsparcia osobom, które takiego wsparcia poszukują w trudnych życiowych sytuacjach. Takie osoby potrzebują sprzyjających ich zdrowiu warunków. Powinny one mieć więc prawo do korzystania z przyjaznej opieki medycznej i terapeutycznej w celu ich integracji ze społeczeństwem i stworzenia im warunków, w których mogłyby realizować swoje życiowe potrzeby w danym środowisku

IAAPA Sekcja Polska

List sygnowali do dnia 14.02.2011: - Komisjia Praw Człowieka przy Naczelnej Radzie Adwokackiej (Human Rights Committee of the Polish Bar Council)
- Stowarzyszenie "Obywatele Przeciw Bezprawiu"
- Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Integratywnej
- Polskie Stowarzyszenie Edukacji Prawnej
- Ogólnopolski Ruch Społeczny Stowarzyszenie Pokrzywdzonych przez Organa Sprawiedliwości - Stop Bezprawiu – Lublin
- Werner-Fuß-Zentrum e.V.
- Bundesarbeitsgemeinschaft Psychiatrie-Erfahrener e.V.
- Landesverband Psychiatrie-Erfahrener Berlin-Brandenburg e.V.


Posłuchaj lub ściągnij plik audio


Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: