Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpital psychiatryczny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą szpital psychiatryczny. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 listopada 2012

W szpitalu psychiatrycznym w Rybniku naruszane są prawa pacjenta

W Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku pacjenci muszą jeść posiłki bez użycia talerzy, są zbiorowo karani za wykroczenia pojedynczych osób oraz zmuszani do planowych kąpieli.

Informacje o takich praktykach wyłaniają się z raportu po przeprowadzonej na zlecenie głównego rzecznika praw pacjenta kontroli. Kontrola została spowodowana narastającym konfliktem lekarzy pracujących w Rybniku z powołanym rzecznikiem praw pacjenta psychiatrycznego placówki.


Na dwóch z trzech oddziałów szpitalnych stosuje się odpowiedzialność zbiorową. Karą za palenie papierosów przez kilku pacjentów był zakaz wychodzenia na spacery dla całego oddziału bądź ograniczenie dostępu do telewizji, radia i komputera. Kary trwały nawet miesiąc. Ponadto personelowi zdarzało się stosować wobec podopiecznych groźby, np. "będzie pan siedział dożywotnio" lub "otrzyma pan negatywną opinię". Czytaj całość: http://www.wprost.pl/

Artykuły powiązane:

sobota, 27 października 2012

Niewygodna prawda

Pracownik socjalny Karolina Kasprzak ujawnia na swoim blogu praktyki w szpitalach psychiatrycznych,  sposób  radzenia sobie personelu z osobami niepełnosprawnymi. Bicie gdy nikt nie widzi, bo przecież choremu psychicznie i tak nikt nie uwierzy... To przerażające.

Przez kilka miesięcy pracy z osobami niepełnosprawnymi nabyłam sporo doświadczenia, ale i szereg lekcji pokory. Pani dyrektor jednej z placówek próbowała wpoić mi własne "zasady" pracy z ludźmi z problemami zdrowia psychicznego. Nowe miejsce, nowi ludzie, nowe sytuacje. Co robić, gdy uczestnik zachowuje się agresywnie: krzyczy, przeklina, pluje bądź podnosi rękę na opiekuna?
 * * * 
W kontakcie "jeden na jeden" czyli jeden terapeuta i jedna osoba z ograniczeniem sprawności, trzeba pokazać przewagę. Uderzyć tak, aby nie było widać, a jeśli niepełnosprawny komukolwiek z zewnątrz o tym fakcie powie, to przecież osoba chora psychicznie, więc i tak nikt jej nie uwierzy.
* * * 
Taką metodą "terapii" podzieliła się ze mną dyrektorka w indywidualnej rozmowie. Świadków owej konwersacji brakowało, nie miałam też dyktafonu, by nagrać jej przebieg. Wstrząsnęło mną porządnie. To nie były tylko słowa wypowiedziane w emocjach. Jeden z pacjentów tej placówki, człowiek z lekkim stopniem niepełnosprawności, na moje pytanie o bicie przyznał, że widział jak ta pani uderza pięścią po głowie kolegę. 

Czytaj całość: http://pracownik-socjalny.blogspot.com/

Zobacz też:

niedziela, 21 października 2012

Trybunał w Strasburgu: Umieszczenie w domu opieki jest pozbawieniem wolności

Chorujący na schizofrenię Polak wygrał wczoraj w Strasburgu. Trybunał uznał, że przymusowe umieszczenie osoby w domu opieki społecznej jest pozbawieniem wolności.

Stanisław K. ma dziś 56 lat. Od szesnastego roku życia choruje na schizofrenię, od 2000 r. jest ubezwłasnowolniony.


Wniosek o ubezwłasnowolnienie złożył brat, który został kuratorem Stanisława K. I zaraz umieścił go w domu opieki społecznej. Dla osoby ubezwłasnowolnionej oznacza to praktycznie pozbawienie wolności. Nie może sama wychodzić, musi się starać o "przepustki" do domu, nie może dysponować swoimi pieniędzmi. 


Więcej: http://wyborcza.pl/

Zobacz też:

- Ubezwłasnowolnienie
- Krzywda i bieda w szpitalach psychiatrycznych

Przeglądaj/Pobierz wydruk PDF

piątek, 12 października 2012

Psychiatrom nie podoba się rzecznik praw pacjenta

Psychiatrzy ze Szpitala Dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Rybniku domagają się odwołania rzecznika praw pacjenta, który tam pracuje. Mówią, że wtrąca się do leczenia i namawia chorych do składania skarg.


Rzecznik praw pacjenta psychiatrycznego to młoda instytucja, wprowadzono ją w 2006 roku. Zgodnie z przepisami rzecznicy powinni pracować we wszystkich szpitalach psychiatrycznych. Jak bardzo są potrzebni, świadczy ostatni raport NIK-u. Łamanie praw pacjenta w szpitalach psychiatrycznych to codzienność. Chorzy zamykani są w izolatkach na całą dobę, nie podaje im się posiłków, nie wypuszcza do ubikacji. Czytaj całość: http://katowice.gazeta.pl/

Zobacz też:

środa, 10 października 2012

Zza szyby spektrum - “Terrorapie”

Gorąco polecamy! Lapidarny i uderzający opis terapii stosowanych w szpitalach psychiatrycznych. Autor książki Spektrum Krystian Głuszko, ujawnia tragiczną rzeczywistość w psychiatrii. Nieudolność  psychiatrów oraz szkodliwość w stosowanych tam metodach  “leczniczych”, przypominają raczej starodawne metody kuracji” niż medycynę współczesną. Terapie pod postacią elektrowstrząsów oraz szoku insulinowego, stosowane na nim samym były traumą i jak mówi sam Krystian, pozostaną w jego pamięci do końca życia...

“W mojej książce "Spektrum" jest wiele chaotycznych emocji. Opisałem tam tortury jakie przeżyłem. Od śpiączek insulinowych po elektrowstrząsy. Traumy, które przeżyłem przez "terapie" opisane w "Spektrum" i w tekście poniżej już na zawsze pozostaną w mojej pamięci. Znalazłem stronę, która opisuje te terrorapie i chciałbym uświadomić społeczeństwo jak bardzo psychiatria potrafi być okrutna...















Elektrowstrząsy po raz pierwszy w historii zastosowano we Włoszech. Wówczas to psychiatra Ugo Cerletti będąc świadkiem użycia tej techniki w rzeźni w celu ogłuszenia świń przed przecięciem im gardła













Całość materiału dostępna jest pod adresem: http://krystian-robert.blogspot.com/2012/03/terrorapie.html

Zobacz też:

wtorek, 2 października 2012

Krystian Głuszko - Spektrum

Z cyklu polecane książki:

"Zobacz życie zza krat szpitali psychiatrycznych i okrutne terapie tam przeprowadzane... Spektrum obnaża tajemnice miejsc zapomnianych przez samego Boga... Książkę kupicie w większych księgarniach lub tych internetowych." Zachęcamy do polubienia strony autora na Facebooku ,to ważna sprawa!

Seria: Z Wykrzyknikiem!
Wydawca: Dobra Literatura
ISBN: 978-83-933290-5-2
Data premiery: styczeń 2012
Liczba stron : 124
Format : 12,5x19,5 cm
Okładka : twarda

Książkę można kupić w wydawnictwie Dobra Literatura: 
http://dobraliteratura.pl/







Biorąc do ręki książkę „Spektrum” Krystiana Głuszko nie należy spodziewać się, że po jej przeczytaniu nasz sposób postrzegania świata pozostanie taki jak dotychczas. Poznamy prawdę, której nikt wcześniej nie odkrył i zobaczymy rzeczywistość z perspektywy człowieka cierpiącego. Zatrzyma się czas. Zapomnimy o własnych zmartwieniach. Wsiądziemy do pojazdu pełnego ludzi naznaczonych piętnem psychozy. Do oczu napłyną łzy, a podróż nigdy się nie zakończy.

Taką siłę ma publikacja wydana nakładem Wydawnictwa „Dobra Literatura” w serii „Z wykrzyknikiem!”. Autor, będący pacjentem szpitala psychiatrycznego, opisuje w niej zarówno etapy własnej choroby, jak i odsłania prawdę o nieterapeutycznych praktykach stosowanych przez lekarzy. „Przyjąć – zaleczyć – wypuścić – czekać na powrót” – do tego ogranicza się personel. Nie ma empatycznej rozmowy i rozumiejącej postawy. Brakuje też wsparcia dla bliskich, tak bardzo potrzebnego w walce z chorobą psychiczną. Terminy takie jak: „psychoedukacja” czy „integracja” zostają zepchnięte w niepamięć. Są za to elektrowstrząsy i śpiączka insulinowa, której fazę ocenia się na podstawie dotknięcia stopy kluczem.

Jest Beata, niespełna trzydziestoletnia dziewczyna, która się śmieje, a po kilku dniach staje się kimś zupełnie innym. Dusza cierpi niewymownie, zaś krzyk obija się o puste ściany. Kobieta, która wkrada się do sali konferencyjnej szpitala i na tablicy pisze: „Nazywam się Beata, jestem szalona, ale cieszę się, że Pan Bóg mnie stworzył”.

Czytając szkice Krystiana Głuszko może nasunąć się wniosek: „To nie może być prawda!” albo „Przecież to lekarze! Nie mogliby zrobić czegoś takiego!”. To nie jest jednak fikcja, to życie! Do nadużyć dochodzi wszędzie tam, gdzie władza człowieka nad człowiekiem wymyka się spod kontroli. Za zamkniętymi drzwiami szpitali psychiatrycznych, domów pomocy społecznej, ośrodków terapeutycznych nadmiernie dawkuje się leki psychotropowe i siłą przywiązuje chorych do łóżek usprawiedliwiając to wszystko troską o bezpieczeństwo. Krystian nie bez kozery pisze o tym, że szpital psychiatryczny dla rodzin musiał wyglądać inaczej. Dla rodzin, nie dla chorych, bo to przecież „wariaci”, więc i tak nikt im nie uwierzy.

Całość recenzji tej książki dostępna jest pod adresem: https://strefaslowa.wordpress.com/o-autorze/recenzje-i-artykuly/

sobota, 29 września 2012

Psychiatryczna obława na rzeczników praw pacjenta w psychiatrykach.

Psychiatrom nie podoba się kontrola rzeczników praw pacjenta w szpitalach psychiatrycznych? Jak podaje portal dla lekarzy: Narasta konflikt między psychiatrami a rzecznikami praw pacjenta.

Prezes Naczelnej Rady Lekarskiej Maciej Hamankiewicz wystosował do Rzecznika Praw Pacjenta Krystyny Kozłowskiej prośbę o ustosunkowanie się co do trudności jakie zgłaszają psychiatrzy przy współpracy z rzecznikami praw pacjenta szpitali psychiatrycznych.

Jak czytamy w artykule:

"Jak wskazał w piśmie Prezes NRL: „Samorząd zawodowy lekarzy w pełni rozumie, że osoba korzystająca ze świadczeń zdrowotnych udzielanych przez szpital psychiatryczny ma prawo do pomocy w ochronie swoich praw, a rola jaką w tym zakresie ma do odegrania rzecznik praw pacjenta szpitala psychiatrycznego jest nie do przecenienia.
Należy jednak wyraźnie zaznaczyć, że podstawowe zadania w zakresie procesu leczniczego osób z zaburzeniami psychicznymi spoczywają na lekarzu i to lekarz odpowiada za prawidłowość leczenia. Wobec tego nie sposób zaakceptować działań rzecznika praw pacjenta, które utrudniają lub wręcz uniemożliwiają prawidłowe leczenie."
 "Rola jaką ustawa powierzyła rzecznikowi praw pacjenta szpitala psychiatrycznego wcale nie oznacza, że rzecznik ma działać w opozycji do lekarzy psychiatrów, podważać ich kompetencje nakłaniając pacjenta i jego rodzinę do składania skarg na lekarzy leczących na podstawie wyłącznie własnej (nielekarskiej) oceny stanu klinicznego pacjenta."
Apelujemy do Rzecznika Praw Pacjenta Krystyny Kozłowskiej. Szanowni Państwo nie słyszymy o ofiarach postępowania rzeczników praw pacjenta, tylko o ofiarach samych psychiatrów, którzy stoją poza prawem i kontrolą! Rzekoma szkodliwość rzeczników w tym zakresie, pełnionych obowiązków jest brednią, a zarzuty skutkiem tego, że jesteście niewygodni. Apelujemy ponieważ nadużycia w psychiatrii mają charakter utajony. Tylko wzmożona kontrola i ingerencja w patologiczny system psychiatrii polskiej ma szczególnie po wydarzeniach w Starogardzie Gdańskim czy Krychnowicach jakikolwiek sens i może przyczynić się do walki z patologią jaka kryje się za murami psychiatryków w Polsce. Patologia objęła nie tylko sam system, ale również jest wyrazem psychiatrycznego monopolu na sztuczny wytwór chorób i zaburzeń psychiatrycznych, który już dziś stał się pretekstem do swobodnej i niczym nie skrępowanej interpretacji co jest, a co nie jest zaburzeniem czy chorobą. Co za tym idzie w pełni bezpodstawnej możliwości do zatrzymywania praktycznie każdego na podstawie np. pomówień w zakładach psychiatrycznych wbrew woli i pod przymusem, możliwość taką daje tak zwany tryb nagły ustawy o ochronie zdrowia psychicznego.

Tu konieczna jest wzmożona i szczegółowa kontrola przez rzeczników praw pacjentów, którzy muszą stać na straży praw osób, którym to prawo, często na bazie psychiatrycznego widzimisię, zostaje odbierane. Liczba osób zdrowych przetrzymywanych wbrew własnej woli w zamkniętych zakładach psychiatrycznych wzrosła w latach ubiegłych dramatycznie. Wyrażamy stanowczy sprzeciw psychiatrycznej samowolce która nosząc status "autorytetu medycznego" stanowi tylko zasłonę pod którą uwidacznia się bezprawie, nadużycia oraz głęboka patologia i dramaty ludzkie! Nie pozwólmy żeby cenna praca w obronie praw pacjentów, a w szczególności pracy rzeczników, którzy mieli odwagę przeciwstawiać się psychiatrom w ich błędach, poszła na marne. Nie ma tu znaczenia powoływanie się na autorytety, profesury itp, czasami wystarczy być człowiekiem, przy czym do zaakceptowania woli pacjenta, co do zamknięcia czy leczenia, ( jego rzeczywistego dobra) nie trzeba wiedzy psychiatrycznej. Dlatego nie dajmy się zwieść psychiatrycznej propagandzie i manipulacji. Ludzie ci są wykształceni w socjotechnikach, manipulacji społecznej. itp. Jak pokazuje praktyka dobrze im to wychodzi, oni chronią tylko własne cele i interesy. Samowola psychiatrów jest nie tylko niebezpieczna, ale jest już dziś poważnym pogwałceniem praw człowieka w Polsce.


Zobacz też:

sobota, 1 września 2012

Męczarnie w psychiatryku

Kilka tysięcy osób rocznie spotyka "przyjemność" pobytu w zakładzie zamkniętym. W psychiatryku wylądować może praktycznie każdy, komu sąd wymierzy obserwacyjne badanie stanu zdrowia psychicznego. Problem w tym, że z psychiatryka rzadko wychodzi się zdrowym.

Prokuratorzy i sędziowie najczęściej korzystają z artykułu 203 kodeksu postępowania karnego, który umożliwia skierowanie oskarżonego jak i podejrzanego do określonego zakładu leczniczego na obserwację. W jednym z zakładów psychiatrycznych w Świeciu, do którego dotarli dziennikarze, jest piekło. Czy podobnie jest w pozostałych?

Wkrótce zostaną ujawnione najważniejsze dowody w tej sprawie.Materiały audio-wideo zostały nagrane przez jednego odważnego człowieka, który zostal wręcz "zesłany" na 6-tygodniowy pobyt w "obozie". Autor nagrań, jak się okazało w późniejszych badaniach przeprowadzonych przez specjalistów, jest w pełni zdrowia psychicznego.

Jedzenie podawane z wiader, wielodniowe usypianie pacjentów farmaceutykami, totalny brak higieny, smród, brak opieki medycznej, pacjenci ubrudzeni swoimi odchodami - zupełny brak zainteresowania znajdującymi się w zakładzie ludźmi - tak wygląda w wielkim skrócie życie w szpitalu psychiatrycznym w Świeciu.Dyrekcja placówki twierdzi, że zeznania świadka są nieprawdziwe, ponieważ nie jest on z racji swojego "stanu zdrowia" wiarygodnym źródłem informacji. Problem w tym, że istnieją nagrania...

Artykuł pochodzi ze strony: http://hotnews.pl

Zobacz też:


środa, 4 lipca 2012

Krzywda w psychiatrykach i zakłamanie psychiatrów

Polecamy artykuł ujawniający ogromną skale nadużyć, wręcz koszmaru w psychiatrii. Po wydarzeniach m.in. w Starogardzie Gdańskim czy Krychnowicach nikt nawet nie pomyślał żeby oficjalnie przeprosić pacjentów za stosowane tam chore metody "lecenia” (czytaj znęcania). Powszechnie wiadomo, że to środowisko nigdy nie przeprasza, nigdy nie czują się bowiem winni, za to zawsze winna jest "cała reszta".

Osoby internowane wbrew własnej woli, często mylnie nazywa się pacjentami, to więźniowie w zalegalizowanym bezprawiu jakim jest psychiatria, przy czym powszechnie wiadomo że w więzieniach są przynajmniej przestrzegane podstawowe prawa człowieka.

W dodatku realizowany jest tak zwany "Narodowy Program Ochrony Zdrowia Psychicznego" - kolejna ułuda za nasze pieniądze, w czasie kryzysu. Ma on na celu wdrożyć i ułatwić psychiatrom pracę w środowisku, najbliższym otoczeniu "pacjenta" czyli wpływ na rodzinę, znajomych, możliwość manipulacji otoczeniem itp. 


Psychiatrzy wraz z podlegającymi im psycholożkami narobili już wystarczająco szkód, marnując osobom życie, wręcz ich uśmiercając (przykłady można znaleźć w tematyce tej strony). A teraz jeszcze zamierzają pchać się do naszych domów, grzebać w nasze prywatne sprawy i życie! I to wszystko za nasze pieniądze! Faktem jest że psychiatria środowiskowa działa np. w Niemczech, ale widocznie ograniczyło to wolność ludzi w tak dużym stopniu, że trzeba się teraz przed nimi zabezpieczać! (patrz specjalne upoważnienie pacjenta PatVerfü). Nie chcemy tej patologii, precz z psychiatrią! Precz z zalegalizowanym bezprawiem i zakłamaniem, precz z oszustwem.

Psychiatrzy i żerujący przy nich personel pomocniczy tylko patrzą żeby napchać sobie portfele naszymi pieniędzmi, kiedy ludzie umierają na raka czekając miesiącami na leki ratujące im życie! NPOZP nie ma żadnego związku z poprawą sytuacji osób potrzebujących pomocy. Powszechnie jest wiadomo, że psychiatria częściej szkodzi niż pomaga, ale także niczego nie leczy, jest to już dawno udowodniony fakt. Dziś można wręcz zaobserwować tendencje do "robienia" pacjentów z ludzi zdrowych. To samonapędzająca się machina zmyślnych "diagnoz", wytwórnia "chorych". Psychiatrów można wiec śmiało porównać do magów przewidujących przyszłość, szafujących wyrokami policjantów w białych kitlach.


"Szpitale psychiatryczne nie przestrzegają procedur dotyczących środków przymusu bezpośredniego wobec chorych oraz źle dokumentują przyjmowanie chorych bez ich zgody - wynika z raportu NIK. Izba nie wyklucza łamania praw pacjentów w tych placówkach..." Czytaj całość

Zobacz też:

czwartek, 16 lutego 2012

Koszmarna terapia dzieci, koszmar w psychiatrii znowu powraca

Korzystanie z toalety tylko w wyznaczonych godzinach - kto nie może wytrzymać ''korzysta z koszy na śmieci''. Pacjenci to jednocześnie osoby sprzątające szpital. Rozmowy telefoniczne i kontakt z bliskimi ściśle ograniczony - takie zasady odkrył rzecznik praw pacjenta na oddziale dla dzieci i młodzieży w Szpitalu Psychiatrycznym w Radomiu


Szpital psychiatryczny mieści się Krychnowicach - dzielnicy na obrzeżach Radomia. To kompleks 17 budynków z różnymi oddziałami. Przebywa w nim 650-700 pacjentów. W brzydkim łososiowym budynku zamykane są chore dzieci. Najmłodsze mają dziesięć lat, najstarsi pacjenci oddziału są przed osiemnastką. Łóżek jest 25. Zajmują je nastolatki z upośledzeniem umysłowym, nadpobudliwe i z nakazami sądowymi. Zdarzają się przypadki schizofrenii.

Przedstawiciele Biura Rzecznika Praw Pacjenta przy Ministerstwie Zdrowia we wrześniu przyjechali do Radomia na kontrolę, bo dostawali skargi na działalność szpitala. Po kontroli powstał raport, który poświęcony jest głównie oddziałowi psychiatrycznemu dla dzieci i młodzieży.



Czytaj całość: http://wyborcza.pl/

Zobacz też:
- List Otwarty IAAPA do CPT

Pobierz artykuł w PDF: Kliknij

sobota, 28 stycznia 2012

Eutanazja – ukryte ludobójstwo pacjentów szpitali psychiatrycznych w Kraju Warty i na Pomorzu w latach 1939 - 1945

Tematem niniejszego referatu jest dokonane w okresie II Wojny Światowej ludobójstwo pacjentów Zakładów Psychiatrycznych znajdujących się na terenach wcielonych do III Rzeszy w Kraju Warty (Warthegau) oraz na Pomorzu.

Dla dokonywanych zbrodni hitlerowcy używali przewrotnie i bezprawnie określenia eutanazja. Pod tym terminem chcieli ukryć rzeczywiste pobudki i cel swoich działań. Celem tym było wyniszczenie ludzi określanych jako „niezdolnych do współżycia społecznego i wiodących żywot niegodny życia”. Naukowym uzasadnieniem unicestwiania chorych psychicznie były opracowania psychiatry Alfreda Hoche i prawnika Karla Bindinga, którzy w swojej pracy wydanej w 1922r. pt. „Wydanie zniszczeniu istot nie wartych życia”, twierdzili że śmierć takich osób może być uznana przez te osoby i społeczeństwo jako wyzwolenie, a dla państwa oznaczałoby to pozbycie się ciężaru utrzymania osób nie przedstawiających najmniejszej nawet użyteczności.
Tezy te przejął i uwypuklił Adolf Hitler w książce „Mein Kampf”, co stało się podstawą do wprowadzenia ich do programu partii NSDAP. W ten sposób koncepcja zagłady osób nieużytecznych społecznie została rozpowszechniona przez lekarzy SS i innych teoretyków zagłady.

Czytaj całość: http://www.ipn.gov.pl/

Zobacz też:
- Film - Lekarze z pod znaku swastyki. Selekcja
- "Akcja T4" - pamięć i protest

Przeglądaj lub pobierz na dysk cały artykuł: Kliknij

środa, 25 stycznia 2012

Biegli zabrali dziecko

Ojciec wyprowadził się z domu wraz z dzieckiem i wyjeżdżał z nim za granicę bez zgody matki. A jednak to ona została ukarana ograniczeniem prawa do widywania córki.

Ojciec wyprowadził się z domu wraz z dzieckiem i wyjeżdżał z nim za granicę bez zgody matki. A jednak to ona została ukarana ograniczeniem prawa do widywania córki. Powód? Gdy trwały przepychanki z biegłymi, dziecko dorastało z ojcem...

Kobieta szukała sprawiedliwości u prokuratora krajowego i w Fundacji Helsińskiej, a teraz zamierza dochodzić swoich spraw w poznańskich sądach i przed Trybunałem w Strasburgu. Rozpoczynała walkę o prawo do opieki nad swoim małoletnim dzieckiem. W tym czasie jej córka stała się na tyle dorosła w świetle przepisów, że sama już może o sobie decydować.


Zniknięcie męża


- Dobrze pamiętam dzień 19 lipca sprzed trzech lat. Wyjechałam do rodziców mieszkających we Wrocławiu, a kiedy wróciłam do poznańskiego domu, nie zastałam ani córki, ani męża – wspomina Renata Ramos, która wtedy na próżno przeszukała wszystkie zakamarki w poszukiwaniu jakiejś kartki: – Żadnej informacji, dokąd wyjechali.

Przyznaje, że w ich małżeństwie nie układało się najlepiej. Przed samymi wakacjami, w maju, zgłosiła pobicie przez męża. W tym samym czasie uznała potrzebę powiadomienia psychologów o dziwnym jego zachowaniu w stosunku do ich córki Oli. Jak twierdzi matka: był chorobliwie nadopiekuńczy. Na każdym kroku ją kontrolował, chciał wiedzieć, co robi w każdej minucie swojego życia: – Ola umawiała się z koleżankami, a po kilku minutach wracała na przykład do domu, bo tata, telefonując na komórkę, kazał jej pożegnać się z rówieśnikami – opowiada matka. Uznała, że takie zachowanie odbiega od postępowania nawet najbardziej kochającego rodzica: – Mąż również mnie nieustannie kontrolował, sprawdzając, czy jestem w domu.

W przedsionku piekła


wtorek, 24 stycznia 2012

Szpital złapie i nie puści

Czy w Branicach przetrzymuje się pacjentów do kilku miesięcy, żeby wyłudzić pieniądze z NFZ?

Czy można przetrzymywać ludzi na przymusowym leczeniu odwykowym w szpitalu psychiatrycznym po decyzji sądu, że już powinni z niego wyjść? - pyta mnie Grzegorz Kurczyński i odpowiada sobie sam: - Można.

- A gdzie? - dopytuję.

- Tu, gdzie jestem, w Samodzielnym Wojewódzkim Szpitalu dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Branicach, województwo opolskie, na oddziale D1.

- Kogo się przetrzymuje?

- Przymusowo leczonych alkoholików i narkomanów, umieszczonych na podstawie art. 96 kodeksu karnego. Na leczenie trafiają osoby skazane na karę do dwóch lat pozbawienia wolności bez zawieszenia, za przestępstwo dokonane pod wpływem alkoholu czy narkotyków i gdy "zachodzi wysokie prawdopodobieństwo ponownego popełnienia przestępstwa związanego z tym uzależnieniem". Wtedy sąd może zdecydować o konieczności leczenia odwykowego przed odbyciem kary albo zamienia więzienie na odwyk - Grzegorz Kurczyński świetnie zna zapis kodeksu karnego. - Leczenie może trwać od trzech miesięcy do dwóch lat.

czwartek, 19 stycznia 2012

Pierwszy raport o torturach w Polsce

Helsińska Fundacja Praw Człowieka dostaje setki skarg na policję, wiezienia i szpitale psychiatryczne. Tortury się ukrywa


Takich przestępstw nie odnotowuje się w statystykach, a sposób badania doniesień i skarg nie prowadzi do uczciwego wyjaśnienia spraw. 

Fundacja Helsińska od 2001 r. badała sprawę tortur, idąc tropem trafiających do niej skarg i próbując odnaleźć informacje w danych służby więziennej, szpitali psychiatrycznych i policji. Wyniki opublikowała w najnowszym raporcie.

W ratyfikowanych przez Polskę międzynarodowych konwencjach przestępstwo tortur, okrutnego albo poniżającego traktowania lub karania określa się jako umyślne działania funkcjonariuszy władzy polegające na zadawaniu psychicznego lub fizycznego cierpienia


poniedziałek, 9 stycznia 2012

I Kto tu Zwariował...

Zazwyczaj jesteśmy przekonani, że potrafimy odróżnić osobę zdrową od chorej psychicznie. Przekonanie to podziela wielu psychiatrów i psychologów – przyjmują oni, że u pacjentów występują pewne objawy, które można zkategoryzować, a tym samym można odróżnić chorych psychicznie od całej reszty. Na tej zasadzie oparte są kolejne klasyfikacje chorób psychicznych (amerykańska DSM – czyli Diagnostic and Statistical Manual i europejska ICD – International Classification of Diseases). Czy jednak cechy, na których opiera się diagnoza, są atrybutem samych pacjentów, czy też wynikają z kontekstu, w jakim widzą ich obserwatorzy? Czy patologia tkwi w pacjentach, czy też w sytuacji, w jakiej się znaleźli? 

Pytanie o granice normy i patologii jest zasadne z kilku powodów, z których wybijają się sprzeczne diagnozy specjalistów. Po pierwsze, jak zauważyła, w wydanej w 1934 roku książce 'Wzory kultury' antropolog Ruth Benedict, pojęcie normalności bądź nienormalności nie jest uniwersalne. To, co w jednej kulturze uznaje się za całkiem normalne, w innej takie nie jest. Po drugie, zdarza się, że sami specjaliści spierają się, gdzie przebiega ta granica, co jest wskaźnikiem zdrowia i na ile przydatne są takie pojęcia, jak: „choroba psychiczna”, „schizofrenia”, „paranoja”. Co więcej, raz postawiona diagnoza zaczyna żyć własnym życiem i stygmatyzuje pacjenta, szczególnie sądowego, ale także dzieci jako autystyczne czy z ADHD. Jak zauważa dr hab. Bogdan de Barbaro, „gdy coś nazwiemy, jesteśmy gotowi przyjąć, że to coś obiektywnie istnieje. Bywa, że psychiatra wpada w tę pułapkę. Mówi: trzeba to leczyć, bo to jest schizofrenia. A przecież obiektywnie nie istnieje schizofrenia czy anankastia – natręctwa, ale osoba, która jakoś się zachowuje i czegoś doświadcza.”

sobota, 7 stycznia 2012

Zdjęcia opuszczony szpital psychiatryczny

Obejrzyj zdjęcia z opuszczonego zakładu psychiatrycznego: 

Zdjęcie 

Aktualizacja 29 maj 2015 - Opuszczony szpital psychiatryczny w Owińskach

Zdjęcie

niedziela, 18 grudnia 2011

Psychuszka dla niepokornych

Policjanci w towarzystwie personelu medycznego wyłamali drzwi mieszkania Mariny Trutko, po czym natychmiast zrobiono jej zastrzyk z haloperidolu, bardzo silnego środka uspokajającego. Jeden z policjantów zamknął 78-letnią matkę Mariny w szafie, po czym 42-letnia Trutko została wyniesiona do oczekującej karetki. Zabrano ją do pobliskiego szpitala psychiatrycznego nr 14.


Marina Trutko, niegdyś fizyk jądrowy w Dubnej, miasteczku położonym sto kilkadziesiąt kilometrów od Moskwy, od wielu lat krytykowała władze i pełniła funkcję publicznego obrońcy. W szpitalu przez sześć tygodni codziennie robiono jej zastrzyki i podawano leki w ramach kuracji czegoś, co zdiagnozowano jako "paranoidalne zaburzenia osobowości".



"Jest też bardzo niegrzeczna", odnotowali w jej aktach psychiatrzy.

Trutko okazuje się jednak osobą bardzo opanowaną i precyzyjną, kiedy mówi o swoich przejściach z wymiarem sprawiedliwości i psychiatrami, przywołując bez zaglądania do źródeł najdrobniejsze szczegóły dotyczące rosyjskiego prawa. Według niezależnej oceny nie ma ona "zwykłej osobowości", ale jest "bardzo zdolna, kreatywna”" i nie wykazuje żadnych objawów choroby psychicznej.

Przypadek Trutko to kolejny dowód, że psychiatria w sowieckim stylu znów staje się w Rosji narzędziem służącym zastraszaniu lub kompromitowaniu obywateli, którzy zadzierają z władzami, twierdzą działacze praw człowieka i niektórzy specjaliści w dziedzinie zdrowia psychicznego. Pomimo przeprowadzenia w kraju poważnych reform na początku lat 90., ta forma represji bywa znów stosowana.

poniedziałek, 5 grudnia 2011

Pęknięte z żalu serce cz. 3

Jest decyzja Sądu Okręgowego w sprawie Krzysztofa, skazanego w kwietniu na przymusowe leczenie psychiatryczne. „Zdaje się, że to wierzchołek góry lodowej, który nadal może spędzać Nam sen z powiek” – mówi matka, prawniczka zarazem.

Jak łatwo jest pod przymusem wylądować w psychiatryku, dowiedział się w drugiej połowie kwietnia br. Krzysztof, student IV roku prawa, którego karetka pogotowia, zamiast na badania specjalistyczne, na które miała go przewieść w związku z zapaleniem ucha i silnymi bólami głowy, odwiozła do psychiatryka. O szczegółach informowaliśmy w pierwszych dwóch częściach artykułu, o tym samym tytule.

W międzyczasie w Sądzie Okręgowym miasta W. odbyła się rozprawa, na której uwzględniono wniesioną apelację od postanowienia sądu opiekuńczego i postanowienie to zostało uchylone z dniem jego wydania. Sprawę do ponownego rozpoznania przekazano z powrotem, czyli będzie rozpatrywał ją ten sam sąd, którego decyzję właśnie uchylono...

W związku z takim obrotem sprawy o opinię zapytałem samą Elżbietę, matkę Krzysztofa, która w tej sprawie jest nie tylko osobą poszkodowaną, ale również prawnikiem, specjalistą z zakresu praw człowieka.

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: