Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychoterapia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą psychoterapia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 11 czerwca 2013

"Medycyna" w służbie nietolerancji

Jeszcze nie tak dawno temu psychiatrzy na całym świecie szukali metod leczenia  homoseksualizmu. Niekiedy posuwano się przy tym do dość drastycznych rozwiązań. W Stanach Zjednoczonych, na przykład, prowadzono transplantację sutków pobranych u heteroseksualnych mężczyzn, które następnie wszczepiane były gejom. Podawano im również mieszankę azotu z tlenem po to, aby wywołać odurzenie podobne do stanu upojenia alkoholowego lub odurzenia narkotykami. Z pacjentami znajdującymi się w tym stanie prowadzono następnie psychoterapię lub terapię awersyjną polegającą na jednoczesnym pokazywaniu zdjęć o tematyce homoerotycznej i środków powodujących wymioty. Po wielu latach wysiłków i prób znalezienia złotego środka na wyleczenie z homoseksualizmu, lekarze przyznali w końcu iż "choroby" tej wyleczyć się nie da. 
 
W dalszej walce, pozostawał jednak wciąż jeszcze jeden radykalny środek, a mianowicie kastracja i lobotomia. Aime Wijffels, jeden z czołowych psychiatrów holenderskich, tak opisuje przeprowadzany przez siebie zabieg: "Dostęp do mózgu był stosunkowo łatwy i wiódł przez oczodół. Ostry skalpel należało wprowadzić do oczodołu, lekko popchnąć a po usłyszeniu charakterystycznego odgłosu, przekręcając skalpel wykonać cięcie w przedniej części mózgu". Na szczęście dla ludzkości, psychiatra ów zaprzestał tego rodzaju praktyk. Nawet według niego były one "nieco zbyt drastyczne". Jeszcze przed drugą wojną światową, gejów próbowano leczyć za pomocą kastracji. W latach 30-tych w państwach skandynawskich wprowadzono ustawy, umożliwiające legalne przeprowadzenie kastracji u mężczyzn, u których stwierdzono homoseksualizm. Co ciekawe, wprowadzając owe ustawy powoływano się na stwierdzenia Tomasza z Akwinu, który w "Casti Connubii" głosił, iż dla dobra całości ciała można poświęcić jego chorą część. W 1933 roku do władzy w Niemczech dochodzi Adolf Hitler. 
 

sobota, 31 grudnia 2011

Leki na depresję działają tak samo, jak placebo

Ani leki przeciw depresji, ani psychoterapia nie dają lepszych efektów w terapii depresji niż nieaktywne pigułki z placebo – zaobserwowali naukowcy z USA w swoich najnowszych badaniach klinicznych.

Autorzy pracy na łamach pisma "Journal of Clinical Psychiatry„ zaznaczają jednak, że ich wyniki należy interpretować ostrożnie, między innymi dlatego, że efekty różnych metod terapii mogą zależeć od płci i rasy pacjentów z depresją. Poza tym, badania objęły stosunkowo małą liczbę osób i trzeba je powtórzyć na większej grupie chorych.

Już wcześniej pojawiały się doniesienia wskazujące, że chorzy na depresję poddawani rzeczywistej terapii – np. otrzymujący leki przeciwdepresyjne czy wyciąg dziurawca – często nie uzyskują większej poprawy niż pacjenci na placebo.

W najnowszych badaniach naukowcy z Adelphi University w Garden City (stan Nowy Jork) losowo przydzielili 156 pacjentów z tzw. dużą depresją do jednej z trzech grup: pierwsza codziennie przez 16 tygodni zażywała nowoczesny lek przeciwdepresyjny zawierający sertralinę, zaliczaną do inhibitorów zwrotnego wychwytu serotoniny (SSRI), druga uczęszczała na psychoterapię określaną jako wspierająco-ekspresyjna – dwa razy w tygodniu przez miesiąc, a następnie raz w tygodniu przez kolejne trzy miesiące, a trzecia w tym samym okresie zażywała nieaktywne placebo. Gdy sertralina nie przyniosła efektów po 8 tygodniach, chorym zmieniano lek na wenlafaksynę z grupy inhibitorów zwrotnego wychwytu noradrenaliny i serotoniny (SNRI). Podobną strategię stosowano u chorych zażywających placebo – gdy nie było poprawy jedno placebo zastępowano innym.
Okazało się, że po 16 tygodniach trzy badane grupy nie różniły się pod względem efektów terapeutycznych.Leki przeciwdepresyjne zadziałały u 31 proc. stosujących je pacjentów. Wyrażało się to spadkiem liczby punktów na standardowej skali oceny ciężkości depresji.

poniedziałek, 17 października 2011

Tomasz Witkowski - Zakazana Psychologia

Polecam książkę Tomasza Witkowskiego Zakazana Psychologia, w której autor ukazuje brak kompetencji , szereg nadużyć, oszustw i  ignorancję psychologów oraz psychoterapeutów. Polecam!


książka
Od Autora: Dlaczego "zakazana" ?

Bowiem większości opisanych w książce faktów, zdarzeń i informacji nie znajdziecie w podręcznikach psychologii, nie usłyszycie o nich na wykładach, nie przeczytacie w popularnonaukowych czasopismach. Niewielu jest psychologów, którzy chcieliby o nich mówić, a wielu takich, którzy zrobiliby wiele, aby o pewnych zdarzeniach zapomnieć, aby ich opis nigdy nie ujrzał światła dziennego.

Dlaczego "projekt"?

Bowiem na książkę złożą sie wyniki badań własnych, eksperymentów i poszukiwań. W pewnym sensie książkę tę już podczas pisania kształtują ludzie i instytucje, swoimi reakcjami na niektóre, publikowane przeze mnie fragmenty.








Zbiór Tomasza Witkowskiego - Zakazana Psychologia: Kliknij

sobota, 8 października 2011

O produkcji leków psychiatrycznych mówi chemik Shane Ellison




Były pracownik firm farmaceutycznych, magister chemii Shane Ellison, mówi o swoich obserwacjach w tej branży i mechanizmach wprowadzania nowych leków do sprzedaży. Film Obywatelskiej Komisji ds. Praw Człowieka CCHR

sobota, 17 września 2011

Część psychologów i psychiatrów podejmuje studia w celu rozwiązywania swoich własnych problemów psychicznych

Niejednokrotnie spotkałem się ze sformułowaniami, że psychologowie czy psychiatrzy to często ludzie borykający się sami z problemami psychicznymi, a motywacją podjęcia studiów na tych kierunkach jest chęć rozwiązywania własnych problemów. Ile takich „specjalistów” pracuje obecnie w zawodzie? A no pewnie dużo, jeśli sami wykładowcy na uczelniach zwracają uwagę na ten problem:



Dlaczego więc  nie ma obowiązkowych, szczegółowych badań psychiatrycznych dla psychiatrów czy psychologów pracujących już w zawodzie? Jestem za tym, aby takie obowiązkowe, regularne badania wprowadzić. Byle by tylko nie zdarzyło się tak, ze zinterpretuje je jakiś kolejny niedouczony lub „zaburzony” psycholog lub psychiatra. ;-)

piątek, 16 września 2011

Kilka słów o szkodliwości postępowania psychologów i psychiatrów

 Szeroka głoszona przez różnego rodzaju „specjalistów” propaganda na temat „promocji zdrowia psychicznego” i kwestii zapobiegania zaburzeniom psychicznym, skłania mnie do pewnych rozważań na ten temat, co jest dobre, bezpieczne, a co wręcz szkodliwe.

Wynikiem tej interwencji psychiatrów ma być szeroko zakrojona „edukacja społeczeństwa”, jak się okazuje bardzo jednokierunkowa, nastawiona raczej na potrzeby zarobkowe samych psychiatrów i psychologów, a niemająca wiele wspólnego z pomocą. Ponieważ owa „pomoc” sprowadza się do medykalizacji większości aspektów życia ludzkiego, czyli do sztucznego tworzenia „chorób”.

Ostatnio unikanie czy nawet niechęć do owej pomocy psychologiczno- psychiatrycznej, różnie zresztą rozumianej, jest postrzegana wyłącznie przez pryzmat uprzedzenia do tematu zdrowia psychicznego, niechęci, stereotypu wiążącego się z lecznictwem psychiatrycznym.

Jednakże, być może nie wiele osób zdaję sobie sprawę z tego, że nawet sama psychoterapia stosowana niewłaściwie, może, uwaga : doprowadzić do uszkodzeń w ośrodkowym układzie nerwowym. Prowadząc tym samym do trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Psychoterapia, czyli głęboka manipulacja psychiką drugiego człowieka. Ostrzegają o tym sami psychiatrzy oraz psychologowie kliniczni.

Drugi aspekt, myślę że istotny, to niedostrzegany problem promocji owej „pomocy”czytaj medykalizacji wszystkich aspektów życia ludzkiego,  za cenę pewnych wartości.

Myślę, że taką jedną z wartości ludzkich, jest indywidualizm człowieka, niepowtarzalność i wyjątkowość każdego z nas. To dzięki niej rodzą się genialne umysły, ludzie tworzący przecież nie tylko naszą historię, ale… przyszłość.

Niebezpieczeństwo kryje się w tym, że często wśród różnych psychologów panuje wewnętrzne przekonanie, że tu należy się ingerencja. Gdyż ten często młody człowiek różni się od reszty ( więc w pewnym sensie niespełna norm).  A nie ma przecież niczego gorszego!
Również szereg „etykiet” – upośledzonego intelektualnie, w ciasno pojmowanych przez psychologów wynikach testów na inteligencję, stosowanych w stosunku do dzieci, oraz pochopnym umieszczaniu ich w szkołach specjalnych, jest krzywdą na całe życie!

Jeśli chodzi o dzieci przestaję się wymagać od nich odpowiedzialności za siebie, samodzielności, wreszcie samodzielnego myślenia. Odnoszę wrażenie, że szczególnie teraz zaczyna nam wyrastać społeczeństwo niesamodzielne i w pewien sposób upośledzone - przekonane o swojej „chorobie”. Wmawianie dzieciom różnych chorób, zaburzeń, z kręgu ICD 10 (F00-F99 zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania), powoduję, że one same tak się postrzegają. Osoby te już jako dorośli stają się swojej ocenie„gorsze” - bo „chore”, nie samodzielne, niepodejmujące w życiu wyzwań.

Posługując się ową diagnostyką zaburzeń psychicznych, można dojść do wniosku, że praktycznie już każdy jest „chory” lub niedostosowany i należy się mu leczenie, lub przynajmniej - drobna „korekta”. A przecież jak wiemy, są to tylko ustalenia umowne i względne. Szereg owych „zaburzeń” to tylko teorie mające również powiązanie z funkcjonowaniem w danym środowisku społecznym, wpływu itd.

 Na przykład dziewczynka w pewnym środowisku szkolnym jest postrzegana jako osoba niespełniająca norm, również intelektualnych. Natomiast w innej szkole, środowisku, pod opieką innego z rodziców jest wręcz chwalona przez nauczycieli jako miłe, zdolne i urocze dziecko.

 W zaburzeniach typu „z pogranicza” nie można ustalić nawet tej (umownie) granicy „zdrowia” czy „choroby”.

Polecam niedawno otworzą prze zemnie stronę tego bloga po tytułem „ czytelnia”, na której udostępniam (również do druku), różne ciekawe artykuły o tej i tym podobnej tematyce. Strona będzie poszerzana w czasie o nowe artykuły i prace pochodzące z sieci, ale nie tylko.

Zapraszam: Czytelnia

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: