Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leczenie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą leczenie. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 8 grudnia 2011

ADHD - wyłudzenie zgody na podanie narkotyku dziecku

ADHD – diagnoza

Matka ma problem z dzieckiem – potrafi nieźle narozrabiać w szkole. Na przerwie wbija ostry przedmiot w nogę swojego kolegi. Rodzice innych dzieci są zaniepokojeni, a na zebraniu rodziców panuje ciężka atmosfera i silna presja na matkę, żeby coś zrobiła.
Psycholog szkolny może w tym momencie zalecić wizytę w poradni psychiatrycznej.
Jest bardzo możliwe, że w poradni stwierdzą u dziecka ADHD i zaproponują leczenie farmakologiczne.



Zdjęcie...Thomas Szasz, profesor psychiatrii, wypowiada się jasno:

Jeśli jesteś chory, to muszą istnieć jakieś obiektywne dowody na to. Kiedy idziesz do lekarza, on chce zobaczyć twoje wyniki badania krwi albo prześwietlenia. Lekarza nie obchodzi niczyja opinia o tym, jak ty się zachowujesz – masz podać wyniki badań. 
Pojęcie choroby umysłowej jest przenośnią.

Termin “choroba umysłowa” odnosi się do niepożądanych myśli, uczuć i zachowań osób. Nazywanie myśli, uczuć i zachowań chorobą, jest błędem logicznym i błędnym doborem słów. Psychiatria jest „wyjątkowa” i nie musi udowadniać wystąpienia stanu chorobowego.


Skoro psychiatria nie jest w stanie wykazać istnienia chorób, które ponoć leczy, (zgodnie z definicją słowa choroba) , to na czym opiera się autorytet psychiatrii i czym naprawdę ona się zajmuje?


Czytaj całość: http://adhdinfo.wordpress.com/

Zobacz też:

Spot przeciw psychiatrycznej stygmatyzacji 

czwartek, 10 listopada 2011

TERROR PSYCHIATRYCZNY w polskich psychuszkach czyli czego nie wiesz o polskim systemie "opieki" zdrowotnej

Jak wygląda rzeczywistość polskich psychuszek?

Kontakt pacjenta z rodziną może zostać zawieszony na każdym etapie; znam przypadki ludzi, którym zabroniono odwiedzin osób bliskich. -racje żywnościowe są dużo uboższe niż w szpitalach innego typu. Szpitalni dietetycy wychodzą z założenia, że "psychole" nie są rekonwalestentami i nie muszą się za dobrze odżywiać. Ogólnie szpitale bardzo oszczędzają na żywieniu. -ponad 3/4 pacjentów pali papierosy. Wytłumacz takiemu schizofrenikowi że ma zamykać drzwi do palarni żeby smród nie roznosił się po całym szpitalu. Szpitalniane palarnie są fikcją, bo pacjenci palą papierosy także poza nimi - i co im zrobisz? -pacjenci dowożeni na oddział przez policję mają w zwyczaju np plucie do dzbanków z kompotem lub inną lurą, o innych aspołecznych zachowaniach nie wspomnę. -leczenia psychologicznego w polskich szpitalach brak. Po prostu brak i koniec, choć zdarzają się bardzo nieliczne wyjątki. -powszechne są kradzieże dosłownie wszystkiego, regulaminy są tak dostosowywane, by umożliwić szpitalnym złodziejaszkom komfortowe życie cudzym kosztem. Słyszałem historię o tym, jak jednej pacjentce w ciągu jednego dnia zabrano 20 paczek papierosów, bo nie dopilnowała tego, by je wziąć z palarni. -powszechne jest żebranie dosłownie co chwila i groźby karalne w wypadku odmowy dania: papierosów, kawy, pieniędzy. -dlatego wszystko co masz wartościowe musisz non stop trzymać ze sobą. -w niektórych szpitalach powszechną praktyką jest to, iż nie leczy się objawów niepożądanych po neuroleptykach, np wykręcania oczu do góry czy kręczu karku. -wszelkie zachowania będące wynikiem szoku wywołanego nagłym zamknięciem w psychuszce są interpretowane jako objaw chorobowy i są przyczyną nieraz drastycznego zwiększenia dawek leków. -możesz w każdej chwili dostać wpierdol, zostać okradzionym, zgwałconym, zamordowanym i nikt za to nie poniesie odpowiedzialności. -przemycenie noża, żyletki, kawałka szkła dla pacjenta o przeszłości kryminalnej jest bardzo proste, ponieważ prawie w ogóle nie są kontrolowane rzeczy wnoszone przez bliskie osoby i darowane osadzonemu. -na jednym oddziale, w jednym pokoju przebywają pacjenci kryminalni, ze zwykłą nerwicą razem z pacjentami upośledzonymi umysłowo którym nic nie wytłumaczysz i którzy robią co chcą. -leczenie w szpitalach akademickich (kliniki) polega na faszerowaniu pacjenta megadawkami farmaceutyków. Ogólnie lekarze ze szpitali klinicznych uważają się za jakichś bogów i roszczą sobie prawo do podawania nieraz maksymalnych dawek leków, co w zwykłym szpitalu nie przejdzie.

sobota, 8 października 2011

O produkcji leków psychiatrycznych mówi chemik Shane Ellison




Były pracownik firm farmaceutycznych, magister chemii Shane Ellison, mówi o swoich obserwacjach w tej branży i mechanizmach wprowadzania nowych leków do sprzedaży. Film Obywatelskiej Komisji ds. Praw Człowieka CCHR

wtorek, 26 kwietnia 2011

Dzieciństwo na prochach

"BOBBY, ośmiolatek z Kalifornii, łyka codziennie dwanaście tabletek psychotropowych, w kolejności: dexedrinę, neurontin, anafaril. Na uspokojenie, wyciszenie, poprawę koncentracji, rozładowanie agresji. Część z nich podaje mu w domu w San Francisco mama, pozostałe pielęgniarka szkolna, która zagląda w południe do jego klasy z wózeczkiem i jednorazowymi kubkami z woda do popicia. Bobby nie jest bowiem jedynym uczniem, który bierze takie leki... Bobby nie jest też najmłodszym pacjentem amerykańskiej psychiatrii. Leki psychotropowe biorą już dwulatki... 

Bobby przeszkadza

Historię Bobby"ego opisuje w internetowym salonie dyskusyjnym dr Lawrence H. Diller, pediatra z zamożnego osiedla w San Francisco.

Dr DiIIer praktykuje od przeszło 20 lat. Pisze, że trafiają do niego setki dzieci z problemami szkolnymi i rodzinnymi. Zastrzega, że nie jest przeciwny podawaniu ritalinu - tylko w ubiegłym roku wypisał 700 recept na ten lek. Ale jako pediatra jest coraz bardziej zaniepokojony gotowością rodziców i lekarzy do podawania dzieciom leków psychotropowych.

Pouczająca historia Bobby"ego zaczyna się w przedszkolu. Panie skarżyły się, że trzyletni Bobby jest nadpobudliwy, że przeszkadza im w zajęciach. W tym czasie między rodzicami Bobby"ego przestało się układać i postanowili się rozejść. Bobby przerzucany był między domami mamy i taty. Carol, matka Bobby"ego, która już od siedemnastu lat zażywała leki psychotropowe, bardzo źle znosiła całą sytuację. Bobby męczył ją. Skarżyła się, że dziecko jest w stosunku do niej agresywne i ma ataki histerii.

Kiedy Bobby skończył cztery lata, Carol zabrała go do terapeuty dziecięcego. Ten orzekł, że to ADHD, czyli nadpobudliwość połączona z zaburzeniami koncentracji - przypadłość coraz częściej rozpoznawana u amerykańskich dzieci. Rok później pediatra zapisał chłopcu ritalin, środek, który jeszcze w latach sześćdziesiątych uważany był w Stanach za narkotyk, pokątnie sprzedawano go w złych dzielnicach. Lek miał sprawić, że dziecko stanie się spokojniejsze.


Pod chemiczną kontrolą

Ritalin nie pomógł, więc na prośbę matki Bobby"ego kolejny prywatny pediatra zapisał mu dodatkowo dexedrinę, lek stosowany w leczeniu nadpobudliwości. Umęczona synem Carol zamówiła kolejną wizytę u psychiatry dziecięcego. Ten wydał nową diagnozę: łatwość, z jaką Bobby wpada w gniew, może oznaczać początek depresji. Bobby zaczął dostawać welbutrin, lek antydepresyjny.

Dziecko miało kłopoty z zasypianiem. Carol poskarżyła się lekarzowi, że syn "doprowadza ją do szału". Chłopiec dostał anafaril, silny środek uspokajający, dawniej zapisywany jedynie dorosłym cierpiącym na depresję. Pigułka sprawiała, że chłopiec szybko zasypiał. Ale kiedy Bobby przenosił się na weekend do ojca, nie brał anatarilu. Jim twierdził, że przy nim Bobby jest na ogół grzeczny, ataki złości zdarzyły mu się jedynie trzy albo cztery razy w ciągu trzech lat. Na własną odpowiedzialność dawał mu "drugs holidays", czyli odstawiał leki.

Gdy Bobby miał siedem lat, boleśnie ukłuł koleżankę ołówkiem. Carol zabrała go na konsultację do prywatnej kliniki psychiatrycznej. Tam stwierdzono, że Bobby cierpi na zespól maniakalno-depresyjny. To już nie były przelewki i dziecko zaczęto dostawać neurontin, lek przeciwpadaczkowy, nieprzetestowany na dzieciach poniżej 12 lat, obecnie stosowany w psychiatrii amerykańskiej jako "środek na ustabilizowanie nastroju".

Doktor Diller był piątym lekarzem, do którego trafiło to dziecko. Ośmiolatek brał dexedrinę rano, neurontin trzy razy dziennie, a anafaril przed snem. Razem dwanaście tabletek.

- Zbadałem go i stwierdziłem, że po prostu mam przed sobą nieszczęśliwego małego chłopca, rozdartego między kłócącymi się rodzicami - pisze lekarz, w internetowym salonie dyskusyjnym salon.com.

Całość dostępna pod adresem: http://skuteczna-psychoterapia.pl/

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: