Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pseudonauka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pseudonauka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2015

O diagnostyce psychiatrzycznej - "Wielkie oszustwo psychiatrii"

Psychiatria bardzo mało wie o procesach, które decydują o naszym zdrowiu psychicznym, i nie powinna udawać, że jest inaczej – twierdzi znany amerykański psychoterapeuta.

W swej fascynującej książce, która opowiada o medykalizacji ludzkiego cierpienia przez psychiatrów, Gary Greenberg opisuje, jak lekarz Samuel Cartwright doniósł w 1850 roku na łamach szanowanego periodyku "New Orleans Medical and Surgical Journal" o odkryciu pewnej nowej choroby. Nazwał ją "drapetomanią", od słowa "drapetes" oznaczającego w starożytnej grece zbiegłego niewolnika. Choroba ta miała "powodować, że Murzyni uciekają". Cartwright wymienił jeden podstawowy objaw diagnostyczny – "opuszczenie służby" – oraz kilka drugorzędnych, w tym "dąsy i niezadowolenie tuż przed ucieczką".

Drapetomania trafiła rzecz jasna na śmietnik historii medycyny. Nigdy nie została wymieniona w "Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders" (DSM) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, zbiorze powszechnie respektowanych wytycznych w zakresie badań i diagnozy zaburzeń zdrowia psychicznego. Greenberg, zagorzały krytyk DSM, sugeruje jednak, że gdyby podręcznik ten był publikowany w połowie XIX wieku, zapewne uwzględniono by w nim także drapetomanię.


niedziela, 26 sierpnia 2012

Rozpruwacze ludzkich mózgów - Neewsweek

Aby się przekonać, do czego jest zdolny 
żądny sławy lekarz, wystarczy podarować mu szpikulec do lodu i zapewnić, że cokolwiek z nim zrobi, nie spotka go żadna kara.

Przed rozpoczęciem lobotomii dr Walter Freeman aplikował pacjentowi elektrowstrząsy, by go oszołomić. Następnie uczony, nazywany w amerykańskich gazetach chirurgiem ludzkich dusz, brał w dłoń szpikulec do kruszenia lodu. Używał go, bo żadne narzędzie chirurgiczne nie było wystarczająco twarde, aby zmierzyć się z kośćmi ludzkiej czaszki. Dr Freeman wpychał szpikulec w przestrzeń między gałkę oczną a powiekę. Następnie uderzał w rękojeść młotkiem imetalowe ostrze przebijało oczodół, wchodząc do płata czołowego mózgu. Wówczas doktor brał kolejny szpikulec i wbijał w drugie oko pacjenta. O dziwo, przeważnie udawało mu się nie wydłubać przy tym gałki ocznej. Na koniec chwytał za rękojeści i wykonywał koliste ruchy, szatkując na chybił trafił płaty czołowe mózgu nieszczęśnika.
Wbrew pozorom świat nauki nie uznał Freemana za nowe wcielenie doktora Mengele, lecz za proroka cudownej metody leczenia chorób psychicznych. Tak skutecznej, że wartej Nagrody Nobla.” Czytaj całość

Zobacz też:

- Lobotomia zakazana
- Lobotomia - grzebanie w mózgu
- Gdy psychiatria miała wolną rękę...
Eutanazja – ukryte ludobójstwo pacjentów szpitali psychiatrycznych

niedziela, 8 kwietnia 2012

Psycholog na kozetce

Polecamy artykuł który ukazał się w tygodniku WPROST. Temat poruszany również na stronie: opsychiatrii.pl

„Zdrowy rozsądek podpowiada, że polską psychologię należałoby dziś zdiagnozować jako niepoczytalną. Bo czy poczytalne jest leczenie dorosłych przy pomocy duchów? A czy ktoś świadomy swoich czynów metodycznie podduszałby dzieci? Albo bez podstaw wsadzałby ich rodziców do więzień?

– Sądy, niestety, zazwyczaj przyjmują wymysły psychologów bez mrugnięcia okiem. Tak jak nie weryfikują umiejętności tych, których wcześniej powołały na biegłych – mówi, nie kryjąc irytacji, dr Gujska. – W efekcie dziesiątki niewinnych ludzi skazuje się co roku na więzienie i utratę więzi z najbliższymi. Jak twierdzi Barbara Gujska, nie chodzi o jednostkowe przypadki. Polski wymiar sprawiedliwości bardzo często bezkrytycznie opiera się przy wydawaniu wyroków na źle przygotowanych i niekompletnych opiniach psychologów. I nie zważa przy tym na metody, którymi się podpierają. A te metody, delikatnie rzecz ujmując, są dyskusyjne. Więcej

wtorek, 21 lutego 2012

Z bloga Tomasza Witkowskiego - Psychologia, pokonanie kolejnej bariery etycznej

Wypowiedź Tomasza Witkowskiego, który na swoim blogu komentuje  "diagnozę" pewnej pani psycholog... To kolejny dowód na zupełny brak hamulców etycznych takich psychologów, oraz szerzenia się pseudonauki w tej dziedzinie. W całości wklejam materiał z posta:  http://www.tomaszwitkowski.pl/
Kondycja nauki polskiej na tle osiągnięć światowych jest bardzo mizerna. Kondycja polskiej psychologii jawi się tym bardziej żałośnie. Ale wygląda na to, że znaleźliśmy obszar, w którym możemy przodować - przekraczanie kolejnych barier etycznych, pokonywanie kolejnych ograniczeń moralnych. Czy można diagnozować człowieka nie badając go i nie mając z nim bezpośredniego kontaktu? W Polsce jak najbardzie tak! Czy można upubliczniać taką diagnozę? Jak najbardziej! Czy można robiąc jedno i drugie nadal cieszyć się szacunkiem środowiska, zajmować odpowiedzialne stanowisko, być członkiem stowarzyszeń zawodowych i wykonywać nadal zawód zaufania społecznego? Zobaczymy. Moje ponure doświadczenie mówi mi, że niestety można i to bez jakichkolwiek konsekwencji.
Matka Madzi wygląda na psychopatkę - Artykuł z Fakt.pl

Moją uwagę zwróciły pierwsze jej występy medialne, kiedy zakrywała twarz. Matka, której dziecko zaginęło raczej myśli o tym, co zrobić żeby je odnaleźć, a nie martwi się czy pokazywać twarz. Widać też było niespójność języka niewerbalnego. Więcej...

Ile jeszcze zasad i wartości można podeptać, aby zabłysnąć przez moment w jaskrawym świetle tabloidu? Odpowiedzi na to pytanie udzielą z pewnością wkrótce kolejni naśladowcy Pani prorektor.
Zobacz też:

środa, 11 stycznia 2012

Pseudopacjenci Rosenhana - jak łatwo zostać schizofrenikiem

"Zdrowy w chorym otoczeniu'' - tak brzmiał tytuł pracy prof. Rosenhana, opublikowanej w magazynie naukowym "Science''. Mowa w niej o ośmiu uczestnikach niebywałego dotąd eksperymentu, który po opublikowaniu nieźle wstrząsnął psychiatrią.

Prof. David Rosenhan był amerykańskim profesorem psychologiina Uniwersytecie Stanford i już w 1968 roku jako 40-latek zadał sobie pytanie, czy rzeczywiście istnieje różnica pomiędzy byciem ,,normalnym'' i kimś potocznie nazywanym ,,wariatem''. Aby poszukać odpowiedzi na to pytanie zorganizował on 4-letnie badania, które przeszły do historii psychologii, jako „Eksperyment Rosenhana”. W tej iście szerlokoholmskiej pracy towarzyszyło mu 7 osób (czterech mężczyzn i trzy kobiety): trzech psychologów, jeden lekarz pediatra, student psychologii, malarz i gospodyni domowa. Francuski filozof Michel Foucault po zakończeniu badań życzył Rosenhanowi ,,Nagrody Nobla za humor naukowy''...

Plan Rosenhana wydawał się w miarę prosty i miał odpowiedzieć na pytanie, jak długo psychiatria będzie potrzebowała aby orzec, że w przypadku tej ósemki ma do czynienia z ,,normalnymi'' ludźmi, którzy faktycznie nigdy wcześniej nie mieli żadnych form tzw. zaburzeń psychicznych. ,,To pytanie nie jest ani niepotrzebne, ani zwariowane'' napisze on później we wspomnianej publikacji. ,,Nawet jeżeli jesteśmy osobiście przekonani, że potrafimy rozgraniczyć, co jest normalne, a co nienormalne, to nie ma na to przekonywujących dowodów.''

poniedziałek, 7 listopada 2011

ADHD, Prozac – wielkie oszustwo.

ADHD, Prozac – wielkie oszustwo. Psychiatria - nauka czy marketing?
Jednych z ojców współczesnej psychiatrii jest Zygmunt Freud. Zakładał on, jak sam stwierdził, że człowiek nie jest bytem duchowym. Gdyby takim był, zdaniem Freuda, cała jego ideologia ległaby w gruzach. No, to legła. Istota ludzka ma sferę duchową nierozłącznie wpisaną w materialną powłokę, czyli ciało. Jest to fakt. Z tej racji redukcjonizm Freuda deformuje każdego pacjenta.


Dlatego nie może go wyleczyć, a jedynie zniwelować objawy ewentualnej choroby. Reasumując, jeśli jakaś „nauka” wychodzi z błędnego założenia, to wiadomo, w jaki ludzki organ możną ją sobie włożyć. I może do tej tylniej części ciała Zygmunta by wpadła, gdyby nie reprezentacji Szkoły Frankfurckiej. Adorno z Horkheimerem i cała reszta tej bandy, która zasymilowała banialuki Freuda, na własne potrzeby. Redukcjonizm człowieka w psychiatrii, nie wróżył i nie wróży nic dobrego. Dlatego może powstał ruch „anty- psychiatria”, który systematycznie demaskuje ideologizację nauki, czyli oderwanie jej od realiów.

To walka, a na szali stoi człowiek. Lecz należy zapamiętać, że nowa lewica redefiniowała to słowo. Dla nich nie jesteśmy bytami osobowymi, a zlepkiem popędów, seksualnego i śmierci. Bezrozumny psychiatra, odrzucając duchową stronę osoby ludzkiej, bada tylko swoje idee o pacjencie, nie zaś samego pacjenta. Wykształcenie nie oznacza jeszcze cnoty mądrości, która jest dobraniem optymalnego środka, do uzyskania konkretnego celu zgodnego ze stanem rzeczywistym. Ideologia to ograniczenie intelektualne zawężone do aspektów „myślenia o własnym myślenie”, które jest nieskonfrontowane ze stanem realnym danego zagadnienia. Proste przykłady idiotyzmów w psychiatrii można zaprezentować na bazie dwóch faktów, dotyczących jednego człowieka.

niedziela, 9 października 2011

Pseudonauka w opiniowaniu psychologicznym tzw. molestowania seksualnego.cz1



Dr.Gujska przedstawia zagadnienie powstawania opinii biegłych psychologów np. dla potrzeb sądów w oparciu o pseudonaukowe metody. Gdzie często wynik nie da się powtórzyć przy np.powtórnym badaniu przez innego psychologa. Opinie psychologiczne często oparte wyłącznie na własnej ideologii i interpretacji.

Wykład Dr.Gujska na temat pseudonauki w opiniach psychologicznych.Wygłoszony w dniu 22 maja 2009 na konferencji naukowej nt. Pseudonauka jako zagrożenie dla rozumu, nauki i cywilizacji na Katedrze Socjologii Wydziału Nauk Humanistycznych SGGW pod patronatem Prof. dr. hab. Alojzego Szymańskiego.uczestnicy konferencji Prof. dr.hab. R.Stachowski, Prof. dr. hab Jerzy Szacki, Prof. dr hab. A. Szymański Dr. Tomasz Witkowski Dr. Tomasz Terlikowski i inni.


Dla zainteresowanych tą tematyką pozostałe części:

niedziela, 25 września 2011

Naród na prochach cz. 2



Zdjęcie
"W poprzedniej części naszego artykułu przedstawiliśmy rosnące w środowisku naukowym wątpliwości dotyczące tego, czy biologiczny model psychiatrii („biopsychiatria”) sprawdza się, oraz czy leki psychiatryczne naprawdę leczą.


Tym razem, w oparciu o drugą część opublikowanego w „New York Times” eseju Marcii Angell pt. „The Illusion of Psychiatry” („Iluzja psychatrii”), przyjrzymy się znaczeniu klasyfikacji zaburzeń psychicznych Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, tzw. DSM (ang. American Psychiatric Association’s Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders)."



Przeczytaj → Naród na prochach cz. 1


Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: