Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medykalizacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą medykalizacja. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 marca 2015

O diagnostyce psychiatrzycznej - "Wielkie oszustwo psychiatrii"

Psychiatria bardzo mało wie o procesach, które decydują o naszym zdrowiu psychicznym, i nie powinna udawać, że jest inaczej – twierdzi znany amerykański psychoterapeuta.

W swej fascynującej książce, która opowiada o medykalizacji ludzkiego cierpienia przez psychiatrów, Gary Greenberg opisuje, jak lekarz Samuel Cartwright doniósł w 1850 roku na łamach szanowanego periodyku "New Orleans Medical and Surgical Journal" o odkryciu pewnej nowej choroby. Nazwał ją "drapetomanią", od słowa "drapetes" oznaczającego w starożytnej grece zbiegłego niewolnika. Choroba ta miała "powodować, że Murzyni uciekają". Cartwright wymienił jeden podstawowy objaw diagnostyczny – "opuszczenie służby" – oraz kilka drugorzędnych, w tym "dąsy i niezadowolenie tuż przed ucieczką".

Drapetomania trafiła rzecz jasna na śmietnik historii medycyny. Nigdy nie została wymieniona w "Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders" (DSM) Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, zbiorze powszechnie respektowanych wytycznych w zakresie badań i diagnozy zaburzeń zdrowia psychicznego. Greenberg, zagorzały krytyk DSM, sugeruje jednak, że gdyby podręcznik ten był publikowany w połowie XIX wieku, zapewne uwzględniono by w nim także drapetomanię.


piątek, 28 listopada 2014

Cykl filmów dokumentalnych - Tajemnice korporacji/ Farmaceutyczne oszustwa

Polecam obejrzeć ten dokument. Wprawdzie nie opisuje on stricte psychiatrii, ale uświadamia pewne fakty bezmyślnemu społeczeństwu. Sama psychiatria to w większośći zbitek zwymyślonych chorób. Warto więc sobie uzmysłowić jak jesteśmy nieświadomi otaczającej nas rzeczywistości i że tak powiem wziąć sprawy w swoje ręce, zacząć myśleć samodzielnie.

Dziś wszyscy padliśmy ofiarą rodzaju mody na leczenie środkami farmakologicznymi coraz to nowych "zespołów chorobowych". Medykalizacja to już poważny problem. Cierpimy na konformizm bo zamiast stawiać czoła problemom szukamy prostych wyjść, faszerując się niebezpiecznymi lekami na nieistniejące choroby. Jak się okazuje niewszystkim to przeskadza i ktoś na tej naszej naiwności skutecznie zarabia. Polecam!




Zobacz również: 

- Artykuły oznaczone etykietą Medykalizacja
- Manipulacja

poniedziałek, 5 sierpnia 2013

Fabrykowanie chorób, czyli niewidzialna wojna o portfel klienta!

Rozpacz po śmierci bliskiej osoby trwająca dłużej niż dwa tygodnie to już depresja. Spokojnie, można ją leczyć. I na tym zarobić.

Lawinowo rosnąca liczba nowych syndromów, zespołów i zaburzeń mogłaby naprawdę martwić, gdyby nie to, że na większość dolegliwości opracowano odpowiednie leki. Jak to dobrze, że na świecie są koncerny farmaceutyczne.

A jak ADHD

ADHD jest cudownym przykładem sfabrykowanej dolegliwości – wyznał nieoczekiwanie, na kilka miesięcy przed śmiercią prof. Leon Eisenberg, który podłożył podwaliny pod badania nad nadpobudliwością u dzieci. Szokujące słowa padły w rozmowie z dziennikarzem niemieckiego „Der Spiegel”. Pionier psychiatrii dziecięcej podważył w niej wiarygodność dowodów na istnienie ADHD. Wspomniał, że mogły być sfabrykowane na korzyść koncernów farmaceutycznych. Gdy wywiad został opublikowany, prof. Eisenberg już nie żył. Nie mógł potwierdzić albo obalić tych słów. A rodzice nadpobudliwych dzieci mieli prawo poczuć, że grunt usuwa im się spod nóg. Zwłaszcza że przy okazji pojawiły się publikacje na temat lawinowo rosnącej sprzedaży leków na ADHD i katastrofalnych skutków ich powszechnego stosowania. Tylko w samych Niemczech ich sprzedaż wzrosła z 34 kg w 1993 r. do 1760 kg w 2011 r. W dodatku Shane Ellison, chemik, który po kilkunastu latach pracy w branży farmaceutycznej zmienił front i zaczął nagłaśniać skandaliczne praktyki byłych pracodawców, zaczął opowiadać o stosowanym w terapii ADHD ritalinie „dziecięcy drag, uzależniającym równie silnie jak kokaina”.

Psycholodzy i terapeuci, którzy na co dzień pracują z dziećmi, wskazywali, że prof. Eisenberg wcale nie był pierwszym, który badał ADHD, i że on sam nie negował istnienia wspomnianych zaburzeń u dzieci. Zwracał jedynie uwagę na nadużywanie tej diagnozy przez nierozsądnych lekarzy i rodziców, którzy receptę na lek traktowali jak wybawienie. Po pigułkach dziecko z rozszalałego furiata zamieniało się w aniołka. Ziarno niepewności zostało jednak zasiane, dziecięcy psychiatra zza grobu sprowokował dyskusję nie tylko na temat syndromu „rozwydrzonych bachorów”, jak dzieci z ADHD są nazywane przez sceptyków, lecz także innych sztucznie wykreowanych dolegliwości.

Doktor Tomasz Witkowski to psycholog odgrywający rolę czarnej owcy środowiska. W dwóch tomach swojej głośnej książki „Zakazana psychologia” wypunktował liczne przypadki błędów i hochsztaplerstwa.– Często jest tak, że odkrywamy jakąś nową jednostkę chorobową lub zaburzenie, które dotyczy niewielkiego odsetka populacji – opowiada. – Wkrótce jednak zaczyna być ono nadużywane przez diagnostów. Z pewnością należy do nich ADHD.

sobota, 8 grudnia 2012

Nowe wymysły psychiatrów - Zapomnij o ADHD, teraz dzieci mają DMDD

Po 13 latach prac ekspertów Amerykańskiego Towarzystwa Psychiatrycznego ukazała się nowa "biblia psychiatrów". Pojawiło się w niej kilka nowych zaburzeń psychicznych wraz ze wskazówkami jak je diagnozować i leczyć. Między innymi DMDD i obżarstwo - informuje time.com.

Cóż to takiego DMDD? To nowe zaburzenie psychiczne dotykające dzieci - zespół destrukcyjnego rozregulowania nastroju. Na czym ta choroba polega? Na niekontrolowanych napadach złości, przynajmniej trzy razy w tygodniu, które pojawiają się co najmniej przez rok.

Niektórzy eksperci już krytykują wprowadzenie nowej "jednostki chorobowej" do "biblii psychiatrów". Ich zdaniem wkrótce zostanie ono zdiagnozowane u tysięcy dzieci, które wpadają w złość, bo "nie mogą znaleźć buta, zgubiły pracę domową albo mają krzywo zapleciony warkocz".

Także obżarstwo trafiło jako pełnoprawne zaburzenie do księgi, którą posługują się przystawianiu diagnozy psychiatrzy, a także ubezpieczyciele opłacający koszty leczenia pacjentów. Nie trafił do niej seksoholizm, choć wielu specjalistów twierdzi, że należy go uznać za chorobę.

Psychiatrzy będą mogli za to uznać za objawy depresji żal po zmarłym. Do tej pory smutek związany z żałobą nie był uznawany za jedną z jej przyczyn."

Artykuł pochodzi ze strony: http://www.sfora.pl/

Zobacz też:


Pobierz w PDF- ie: Klilnij

środa, 9 maja 2012

Leki Przeciwdepresyjne A Przemoc

Polecamy artykuł Mateusza Rolika - Nowa Debata
Co jakiś czas światową opinią publiczną wstrząsa informacja o jakiejś strzelaninie w szkole, masakrze w hipermarkecie lub innym akcie agresji dokonywanym przez „niezrównoważonego psychicznie” napastnika. Co gorsza, coraz częściej sprawcami takich czynów są ludzie młodzi, którzy z zimną krwią strzelają do swoich szkolnych kolegów. Zwyczajowo tłumaczy się te „desperackie” czyny wpływem współczesnej popkultury i rozrywki (filmy, muzyka, gry komputerowe), która karmiąc odbiorcę przemocą budzi w młodych ludziach fascynację złem. Z kolei niektóre środowiska próbują wykorzystywać te tragiczne wydarzenia dla realizacji swoich polityczno-ideologicznych postulatów, domagając się przy każdej „okazji” jeszcze większego ograniczenia wolności posiadania broni. Wydaje się, że z jakiś powodów w całej dyskusji umyka nam jednak sedno problemu: niemal w każdym wypadku oprawcą okazuje się osoba, która albo przyjmuje leki antydepresyjne, albo właśnie je odstawiła. A dziś już wiemy, że środki te nie tylko wywołują myśli samobójcze, ale również powodują agresję wobec otoczenia. Czytaj Całość
Zobacz też:

środa, 2 maja 2012

Medykalizacja w leczeniu chorób psychicznych

Polecam artykuł, Nowy Ekran
W dzisiejszych społeczeństwach udaje się często zauważyć wpływ niektórych wyspecjalizowanych dziedzin medycyny na ich codziennie życie. Przedstawiciele służby zdrowia niczym trybunał kasacyjny w pogrążonej w rewolucji Francji ferują wyroki i bezpradonowo wkraczają w rejony życia ludzi, które powinny zostać oddane do ich własnej dyspozycji. W ostatnich latach spokamy się z terminem "medykalizacji”. Obserwując mass media coraz częściej możemy dostrzec wyraźny sprzeciw przeciwko temu procesowi. Pierwsze głos podniosły kobiety. Ich niezadowolenie wynikało głównie z interpretacji macierzyństwa jako przypadku tylko i wyłącznie klinicznego. Powyższy proces dotyczy jednak bardzo wielu dziedzin. Czytaj więcej
Zobacz też:

Michael Foucault
Książka: Michael Foucault - Historia Szaleństwa
Thomas Sasz
- Więcej na temat: Medykalizacja

Pobierz w PDF: Kliknij

wtorek, 27 marca 2012

Psychiatrzy uniewinniają dyrektora więzienia - zabił i jest wolny.

Jak podają media dyrektor Zakładu Karnego w Sturmie Andrzej G wyszedł już na wolność po tym jak w październiku 2011 roku zabił w celi swojego więźnia. Psychiatrzy uznali bowiem, że był on niepoczytalny w chwili popełnienia czynu. Po tak zwanym leczeniu psychiatrzy stwierdzili też, że zachowanie mężczyzny miało „charakter incydentalny” i nie stanowi on już zagrożenia dla otoczenia wypuszczając mężczyznę z zakładu zamkniętego.

Problem w tym, że opinie takie nie są w żadnym stopniu wiarygodne ani obiektywne. Dlatego też do tej pory trwa spór w innej słynnej sprawie Andreasa Brevika sprawcy zamachu bombowego w Oslo i masakry na wyspie Utoya, w których zginęło 77 osób. Psychiatrzy „uzgadniają” po dwóch zbieżnych opiniach czy jest on chory czy jednak zdrowy psychicznie.

Dzieję się tak, dlatego że psychiatrzy nie posiadają obiektywnych i naukowych narzędzi diagnostycznych. W prawdziwej medycynie albo ktoś jest chory, albo zdrowy, w psychiatrii zależy to od tego, jaki akurat psychiatra stawia taka a nie inna diagnozę.. Oczywiście w takich sprawach muszą oni liczyć się z opiniami swoich kolegów biegłych psychiatrów. Po to też stworzona została klasyfikacja zaburzeń i chorób psychicznych, aby „ujednolicić te kryteria”

Psychiatrzy od lat powoływani są przez sądy oraz prokuratury w sprawach karnych. Jednak przyczyniają się do sytuacji, w których morderca nie ponosi odpowiedzialności za przestępstwo lub wręcz przeciwnie zamykają w zakładach ludzi podejrzanych o błahe przestępstwa przetrzymując ich tam latami. Nie ważne, że osoba taka jak się okazuje po latach nie jest sprawcą… 


Więcej w tym temacie:

Racjonalnie o psychiatrii - lek. med. Krzysztof Chudziński
Blaski i cienie psychiatrii
- Raport mniejszości - Polska 2012
Nowy Przewodnik psychiatryczny zawęża zakres normalności
Eksperyment Rosenhana , 
Tag: Więcej na temat Eksperymentu Rosenhana
- Psychiatrzy i tak "zrobią co chcą" - manipulacja opiniami

wtorek, 20 marca 2012

Kilka Uwag O Państwie Terapeutycznym

Polecamy artykuł:

„Analizując rolę medycyny we współczesnym świecie, należy spojrzeć na nią w kontekście tego, co za Thomasem Szaszem, nazywane bywa „państwem terapeutycznym”. W uproszczeniu, koncepcja ta określa system państwowych i związanych z państwem instytucji, które swoją legitymizację czerpią z zapewniania obywatelom zdrowia, a co za tym idzie zainteresowane są w medykalizacji coraz szerszej sfery ludzkiego życia – im więcej zachowań, stanów medycznych, dolegliwości uznanych zostanie za chorobę, tym większe możliwości działania i rozbudowy swoich wpływów i władzy mają aparaty zajmujące się zdrowiem.

Używanie narkotyków, palenie papierosów, nadmierne jedzenie, kradzieże w sklepach (kleptomania), zachowania seksualne, uprzedzenia rasowe, poglądy polityczne, żałoba, nieśmiałość, nieposłuszeństwo obywatelskie, samobójstwo, ciąża, narodziny, starość, śmierć – praktycznie wszystko może zostać uznane za chorobę albo symptom choroby. Pojawiają się coraz to nowe choroby jak syndrom chronicznego zmęczenia, fobia socjalna, małe piersi u kobiet, dysfunkcjonalność seksualna, łysienie, nowe choroby dziecięce, jak „nadpobudliwość” czy deficyt uwagi.”

Czytaj całość: http://nowadebata.pl/


Pobierz artykuł w PDF: Kliknij

wtorek, 17 stycznia 2012

Psychiatrzy cenzurują niewygodny blog!

Polecam!
Zdjęcie


"Amerykańskie Towarzystwo Psychiatryczne (American Psychiatric Association, APA) znalazło nowy sposób, by chronić się przed naukowcami krytykującymi nadchodzące piąte wydanie ich leciwej krowy mlecznej, DSM. Diagnostyczny i statystyczny podręcznik zaburzeń umysłowych pojawił się pierwszy raz w 1952 roku i od tego czasu stał się jednym z podstawowych narzędzi psychiatrów, najpierw w Stanach Zjednoczonych, a następnie w całym świecie zachodnim. W 2013 roku ma się pojawić kolejne wydanie. DSM jest powszechnie wykorzystywaną publikacją — co roku sprzedaje się co najmniej 100,000 egzemplarzy — ale narastające wokół podręcznika kontrowersje sugerują, że należy do niego podchodzić z pewną dozą ostrożności.

Jednym z objawów, że coś jest nie tak, są podpisywane z psychiatrami pracującymi nad podręcznikiem klauzule poufności. Oznacza to, że nie mogą oni się swobodnie wymieniać informacjami z innymi specjalistami, a przez to ogranicza się możliwość osiągnięcia szerszego konsensusu, a także wyłapania błędów i nieścisłości."




Całość artykułu dostępna pod adresem: http://szescstopni.wordpress.com/


Zobacz też:
Nowa definicja żałoby – Na wniosek chorych psychiatrów żal będzie zaburzeniem psychicznym
Nieśmiałym dzieciom grozi leczenie psychiatryczne
- Myślisz samodzielnie, kreatywnie ?Mogą Cię z tego leczyć!



Przeglądaj lub pobierz na dysk cały artykuł: Kliknij

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Tabletki szczęścia

Tak w skrócie to film jest chorym społeczeństwie zajadającym się lekami


"Tabletka na starzenie się, tabletka na seks, tabletka na to, że czegoś za dużo, tabletka na to, że czegoś za mało, tabletka na smutek, tabletka na radość, tabletka na... szczęście? Czy niepostrzeżenie następuje... farmakologizacja życia? Czy potrafimy jeszcze żyć, czuć i postępować zgodnie z naturą?"



piątek, 13 stycznia 2012

Nowa definicja żałoby – Na wniosek chorych psychiatrów żal będzie zaburzeniem psychicznym

ZdjęcieZgodnie z nowym wnioskiem ludzki żal może być wkrótce rozpoznawany jako choroba psychiczna. Krytycy obawiają się, że może to prowadzić do wmuszania w „żałobników” pigułek na poprawę nastroju.









Psychiatrzy wyznaczeni do zrewidowania oficjalnej „biblii” chorób psychicznych zalecają zmiany, które ułatwiłyby lekarzom diagnozowanie poważnej depresji u osób świeżo pogrążonych w smutku.
Zamiast czekać miesiącamidiagnoza mogłaby być postawiona już dwa tygodnie po utracie bliskiej osoby.

Według aktualnego wydania Diagnostic and Statistical Manual of Mental Disorders – wpływowego tomiska wykorzystywanego na całym świecie – nie diagnozuje się poważnej depresji u osób, które niedawno poniosły stratę, chyba że objawy utrzymują się przez ponad dwa miesiące. Wyłączenie to znane jest pod nazwą „grief exclusion” (wyjątek żałoby) i teoria mówi, że „normalny” żal nie powinien otrzymywać metki zaburzenia psychicznego.

Ale zgodnie z tym, co krytycy nazywają potencjalnie katastrofalną sugestią, ukrytą wśród proponowanych zmian w podręczniku, „wyjątek żałoby” zostanie usunięty z DSM.

Zwolennicy zmiany twierdzą, że depresja to depresja i nie ma większego znaczenia, czy pojawia się po stracie bliskiej osoby, utracie pracy, rozpadzie małżeństwa czy w następstwie innych, poważnych życiowych stresorów. Wyeliminowanie „wyjątku żałoby” pomogłoby ludziom wcześniej skorzystać z możliwości leczenia.


Krytycy obawiają się jednak, że ci, którzy doznają zupełnie przewidywalnych objawów żalu, będą napiętnowani jako psychicznie „chorzy”. Dr Allen Frances mówi, że propozycja ta patologizuje normalne ludzkie uczucie i może prowadzić do jeszcze powszechniejszego przepisywania pigułek na poprawę nastroju.

- To katastrofa – mówi Frances, sławy amerykański psychiatra, który przewodniczył grupie, która sporządziła bieżącą wersję DSM, poddaną obecnie piątej edycji. – Powiedzmy, że stracisz kogoś, kogo kochasz, i po dwóch tygodniach ciągle jest ci smutno, masz problemy ze snem, spadło ci zainteresowanie i poziom energii, zmniejszył się apetyt. Jest to pięć objawów typowych dla normalnego żalu, ale DSM-5 przypnie ci łatkę zaburzenia psychicznego.


Strona publikacji: http://pracownia4.wordpress.com/

Zobacz też:
Nowy Przewodnik psychiatryczny zawęża zakres normalności.

Przeglądaj lub pobierz na dysk cały artykuł: Kliknij

wtorek, 20 grudnia 2011

Poruszająca historia ofiary psychiatrii

To w jaki sposób piętnuję się ludzi , zamykając ich w zakładzie psychiatrycznym , za karę. Opisuje przyjaciel tej strony David , jego poruszająca i zarazem smutna opowieść , ukazuje nam prawdziwe oblicze psychiatrii oraz osób wykorzystujących psychiatrów do celów min. wychowawczych... Autor mówi też o tak zwanym trybie nagłym wykorzystywanym przeciwko niemu, wzywaniem karetki w nieuzasadnionych przypadkach , zastraszaniem pogotowiem i psychiatrykiem.
 
Społeczeństwo powinno być świadome , że takie postępowanie przeciwko komuś jest zwykłym świństwem i jest niezgodne z prawem . Powinno być ścigane z urzędu, jest to bowiem pozbawienie wolności oraz godności. Pozwala na to Przepis z Ustawy o ochronie zdrowia psychicznego który w świetle konwencji ONZ osób z niepełnosprawnością jest już nielegalny! Państwo Polskie powinno natychmiast ratyfikować ową konwencję. I znieść dyskryminujące przepisy.(patrz)

czwartek, 8 grudnia 2011

ADHD - wyłudzenie zgody na podanie narkotyku dziecku

ADHD – diagnoza

Matka ma problem z dzieckiem – potrafi nieźle narozrabiać w szkole. Na przerwie wbija ostry przedmiot w nogę swojego kolegi. Rodzice innych dzieci są zaniepokojeni, a na zebraniu rodziców panuje ciężka atmosfera i silna presja na matkę, żeby coś zrobiła.
Psycholog szkolny może w tym momencie zalecić wizytę w poradni psychiatrycznej.
Jest bardzo możliwe, że w poradni stwierdzą u dziecka ADHD i zaproponują leczenie farmakologiczne.



Zdjęcie...Thomas Szasz, profesor psychiatrii, wypowiada się jasno:

Jeśli jesteś chory, to muszą istnieć jakieś obiektywne dowody na to. Kiedy idziesz do lekarza, on chce zobaczyć twoje wyniki badania krwi albo prześwietlenia. Lekarza nie obchodzi niczyja opinia o tym, jak ty się zachowujesz – masz podać wyniki badań. 
Pojęcie choroby umysłowej jest przenośnią.

Termin “choroba umysłowa” odnosi się do niepożądanych myśli, uczuć i zachowań osób. Nazywanie myśli, uczuć i zachowań chorobą, jest błędem logicznym i błędnym doborem słów. Psychiatria jest „wyjątkowa” i nie musi udowadniać wystąpienia stanu chorobowego.


Skoro psychiatria nie jest w stanie wykazać istnienia chorób, które ponoć leczy, (zgodnie z definicją słowa choroba) , to na czym opiera się autorytet psychiatrii i czym naprawdę ona się zajmuje?


Czytaj całość: http://adhdinfo.wordpress.com/

Zobacz też:

Spot przeciw psychiatrycznej stygmatyzacji 

poniedziałek, 31 października 2011

Argumenty przeciwko antypsychiatrii

Autor: Lawrence Stevens

1. Choroby psychiczne nie są wyłączną domeną naszej cywilizacji. Występują również w społeczeństwach niepiśmiennych.

Po pierwsze - to, że jakieś społeczeństwo nie zna pisma, nie oznacza jeszcze, że nie jest ono opresywne (opresywny= ograniczający, narzucający, wymuszający; opresywny to tyle, co niezgodny z ludzką wolnością, spontanicznością, swobodą wyboru - przyp.: A.S.). Po drugie, nawet jeśli jakieś społeczeństwo jako takie nie jest opresywne, to mogą w nim się pojawiać od czasu do czasu opresywne jednostki, wywierające destruktywny wpływ na swoje otoczenie. Po trzecie, dziwne zachowania określane jako "choroba psychiczna" mogą być skutkiem niekoniecznie opresji, ale równie dobrze traumatycznych przeżyć wywołanych przez zjawiska fizykochemiczne, takie jak głód, choroby cielesne, śmierć osób bliskich, albo też nieprzeciętnych zdolności (np. kontakty ze światem duchów).

Po czwarte - faktem jest, że w społeczeństwach "prymitywnych" to, co nazywamy nerwicami i "chorobami psychicznymi" jest o wiele rzadsze.

2. Choroby psychiczne zdarzają się także u zwierząt (np. psów, które mogą wtedy stać się agresywne bez powodu), są zatem zjawiskiem biologicznym.

Na temat mechanizmów rządzących zachowaniem się zwierząt wiemy wciąż jeszcze zbyt mało, by wysuwać takie tezy. Zresztą relacje takie dotyczą głównie psów i innych zwierząt żyjących z ludźmi, czyli w niewoli; raczej nie słyszy się o chorobach psychicznych wśród dzikich zwierząt.

3. Odkrycie licznych przesłanek sugerujących biologiczne i genetyczne podłoże poważnych chorób psychicznych (patrz czwarte wydanie amerykańskiego podręcznika DSM) może zadać kłam powszechnej w ruchu antypsychiatrycznym tezie, że choroba psychiczna to raczej społeczna etykietka niż biologiczne zaburzenie.

Jeden człowiek jest blondynem, a drugi brunetem. Jeden jest powolny, a drugi szybki. Jeden jest poważny, a drugi wesoły. Jeden jest dokładny, a drugi niedbały. Wszystkie te cechy bywają dziedziczone w rodzinach, co znaczy, że mają (oprócz innych uwarunkowań) jakieś podłoże genetyczne. Czy to ma znaczyć, że włosy blond, szybkość w pracy, wesołość czy niedbałość są chorobami? To, że dziwne zachowania są dziedziczone i stoją za nimi określone zjawiska biochemiczne, nie oznacza jeszcze, że są one chorobami czy patologiami. Jest to po prostu przejaw zmienności osobniczej, bioróżnorodności. Wprawdzie mogą czasem one powodować bardzo niepożądane skutki, ale to samo przecież możemy powiedzieć o niedbałości albo o jasnej karnacji skóry (zagrożenie czerniakiem).

piątek, 16 września 2011

Kilka słów o szkodliwości postępowania psychologów i psychiatrów

 Szeroka głoszona przez różnego rodzaju „specjalistów” propaganda na temat „promocji zdrowia psychicznego” i kwestii zapobiegania zaburzeniom psychicznym, skłania mnie do pewnych rozważań na ten temat, co jest dobre, bezpieczne, a co wręcz szkodliwe.

Wynikiem tej interwencji psychiatrów ma być szeroko zakrojona „edukacja społeczeństwa”, jak się okazuje bardzo jednokierunkowa, nastawiona raczej na potrzeby zarobkowe samych psychiatrów i psychologów, a niemająca wiele wspólnego z pomocą. Ponieważ owa „pomoc” sprowadza się do medykalizacji większości aspektów życia ludzkiego, czyli do sztucznego tworzenia „chorób”.

Ostatnio unikanie czy nawet niechęć do owej pomocy psychologiczno- psychiatrycznej, różnie zresztą rozumianej, jest postrzegana wyłącznie przez pryzmat uprzedzenia do tematu zdrowia psychicznego, niechęci, stereotypu wiążącego się z lecznictwem psychiatrycznym.

Jednakże, być może nie wiele osób zdaję sobie sprawę z tego, że nawet sama psychoterapia stosowana niewłaściwie, może, uwaga : doprowadzić do uszkodzeń w ośrodkowym układzie nerwowym. Prowadząc tym samym do trwałego uszczerbku na zdrowiu psychicznym. Psychoterapia, czyli głęboka manipulacja psychiką drugiego człowieka. Ostrzegają o tym sami psychiatrzy oraz psychologowie kliniczni.

Drugi aspekt, myślę że istotny, to niedostrzegany problem promocji owej „pomocy”czytaj medykalizacji wszystkich aspektów życia ludzkiego,  za cenę pewnych wartości.

Myślę, że taką jedną z wartości ludzkich, jest indywidualizm człowieka, niepowtarzalność i wyjątkowość każdego z nas. To dzięki niej rodzą się genialne umysły, ludzie tworzący przecież nie tylko naszą historię, ale… przyszłość.

Niebezpieczeństwo kryje się w tym, że często wśród różnych psychologów panuje wewnętrzne przekonanie, że tu należy się ingerencja. Gdyż ten często młody człowiek różni się od reszty ( więc w pewnym sensie niespełna norm).  A nie ma przecież niczego gorszego!
Również szereg „etykiet” – upośledzonego intelektualnie, w ciasno pojmowanych przez psychologów wynikach testów na inteligencję, stosowanych w stosunku do dzieci, oraz pochopnym umieszczaniu ich w szkołach specjalnych, jest krzywdą na całe życie!

Jeśli chodzi o dzieci przestaję się wymagać od nich odpowiedzialności za siebie, samodzielności, wreszcie samodzielnego myślenia. Odnoszę wrażenie, że szczególnie teraz zaczyna nam wyrastać społeczeństwo niesamodzielne i w pewien sposób upośledzone - przekonane o swojej „chorobie”. Wmawianie dzieciom różnych chorób, zaburzeń, z kręgu ICD 10 (F00-F99 zaburzenia psychiczne i zaburzenia zachowania), powoduję, że one same tak się postrzegają. Osoby te już jako dorośli stają się swojej ocenie„gorsze” - bo „chore”, nie samodzielne, niepodejmujące w życiu wyzwań.

Posługując się ową diagnostyką zaburzeń psychicznych, można dojść do wniosku, że praktycznie już każdy jest „chory” lub niedostosowany i należy się mu leczenie, lub przynajmniej - drobna „korekta”. A przecież jak wiemy, są to tylko ustalenia umowne i względne. Szereg owych „zaburzeń” to tylko teorie mające również powiązanie z funkcjonowaniem w danym środowisku społecznym, wpływu itd.

 Na przykład dziewczynka w pewnym środowisku szkolnym jest postrzegana jako osoba niespełniająca norm, również intelektualnych. Natomiast w innej szkole, środowisku, pod opieką innego z rodziców jest wręcz chwalona przez nauczycieli jako miłe, zdolne i urocze dziecko.

 W zaburzeniach typu „z pogranicza” nie można ustalić nawet tej (umownie) granicy „zdrowia” czy „choroby”.

Polecam niedawno otworzą prze zemnie stronę tego bloga po tytułem „ czytelnia”, na której udostępniam (również do druku), różne ciekawe artykuły o tej i tym podobnej tematyce. Strona będzie poszerzana w czasie o nowe artykuły i prace pochodzące z sieci, ale nie tylko.

Zapraszam: Czytelnia

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: