poniedziałek, 31 października 2011

Argumenty przeciwko antypsychiatrii

Autor: Lawrence Stevens

1. Choroby psychiczne nie są wyłączną domeną naszej cywilizacji. Występują również w społeczeństwach niepiśmiennych.

Po pierwsze - to, że jakieś społeczeństwo nie zna pisma, nie oznacza jeszcze, że nie jest ono opresywne (opresywny= ograniczający, narzucający, wymuszający; opresywny to tyle, co niezgodny z ludzką wolnością, spontanicznością, swobodą wyboru - przyp.: A.S.). Po drugie, nawet jeśli jakieś społeczeństwo jako takie nie jest opresywne, to mogą w nim się pojawiać od czasu do czasu opresywne jednostki, wywierające destruktywny wpływ na swoje otoczenie. Po trzecie, dziwne zachowania określane jako "choroba psychiczna" mogą być skutkiem niekoniecznie opresji, ale równie dobrze traumatycznych przeżyć wywołanych przez zjawiska fizykochemiczne, takie jak głód, choroby cielesne, śmierć osób bliskich, albo też nieprzeciętnych zdolności (np. kontakty ze światem duchów).

Po czwarte - faktem jest, że w społeczeństwach "prymitywnych" to, co nazywamy nerwicami i "chorobami psychicznymi" jest o wiele rzadsze.

2. Choroby psychiczne zdarzają się także u zwierząt (np. psów, które mogą wtedy stać się agresywne bez powodu), są zatem zjawiskiem biologicznym.

Na temat mechanizmów rządzących zachowaniem się zwierząt wiemy wciąż jeszcze zbyt mało, by wysuwać takie tezy. Zresztą relacje takie dotyczą głównie psów i innych zwierząt żyjących z ludźmi, czyli w niewoli; raczej nie słyszy się o chorobach psychicznych wśród dzikich zwierząt.

3. Odkrycie licznych przesłanek sugerujących biologiczne i genetyczne podłoże poważnych chorób psychicznych (patrz czwarte wydanie amerykańskiego podręcznika DSM) może zadać kłam powszechnej w ruchu antypsychiatrycznym tezie, że choroba psychiczna to raczej społeczna etykietka niż biologiczne zaburzenie.

Jeden człowiek jest blondynem, a drugi brunetem. Jeden jest powolny, a drugi szybki. Jeden jest poważny, a drugi wesoły. Jeden jest dokładny, a drugi niedbały. Wszystkie te cechy bywają dziedziczone w rodzinach, co znaczy, że mają (oprócz innych uwarunkowań) jakieś podłoże genetyczne. Czy to ma znaczyć, że włosy blond, szybkość w pracy, wesołość czy niedbałość są chorobami? To, że dziwne zachowania są dziedziczone i stoją za nimi określone zjawiska biochemiczne, nie oznacza jeszcze, że są one chorobami czy patologiami. Jest to po prostu przejaw zmienności osobniczej, bioróżnorodności. Wprawdzie mogą czasem one powodować bardzo niepożądane skutki, ale to samo przecież możemy powiedzieć o niedbałości albo o jasnej karnacji skóry (zagrożenie czerniakiem).

niedziela, 30 października 2011

Depresja - toksyczna psychologia i psychiatria

ZdjęcieCzym jest depresja, wie pewnie każdy. Ale co kryje się za tym słowem tak naprawdę, nie wszyscy rozumieją. Wywiad z psychologiem, psychoterapeutą, autorem, Jarosławem Stukanem o jego nowej książce: "Toksyczna psychologia i psychiatria. Depresja a samobójstwo".





Wiosną tego roku pojawiła się na polskim rynku wydawniczym książka autorstwa Jarosława Stukana, psychologa, psychoterapeuty, pt.: „Toksyczna psychologia i psychiatria. Depresja a samobójstwo”. W tej w miarę przystępnie dla przeciętnego czytelnika napisanej pracy autor udowadnia, iż depresja nie istnieje w ogólnie przyjętym kontekście, a jest jedynie ekonomicznym oszustwem, natomiast tzw. antydepresanty trzeciej generacji nie mogą być określane terminem „leków na depresję”.

Według Stukana, to właśnie procedury rzekomego leczenia rzekomymi antydepresantami pośrednio i/lub bezpośrednio odpowiedzialne są za wzrost samobójstw na świecie. Według autora należy więc zakładać, że „obserwowany i przewidywany wzrost zaburzeń depresyjnych oraz wzrost liczby samobójstw, to problemy wytworzone przez przemysł farmaceutyczny i jest on całkowicie odpowiedzialny za śmierć dziesiątek tysięcy ludzi na przestrzeni ostatnich lat.”

sobota, 29 października 2011

Piętnaście lat zmarnowanych przez psychiatrów

Piętnaście lat wyjętych z życia. Tyle trwała rzekoma choroba psychiczna Henryka Onaka. Po latach poniżeń i otumanienia lekami specjaliści orzekli: ten człowiek jest i był zdrowy.


To historia nadająca się na scenariusz filmowy. Henryk Onak, mieszkaniec jednej z podtoruńskich wsi, skarżący się od lat na reumatyzm, nadciśnienie tętnicze i chorobę serca, miał wyjątkowego pecha. W 1991 roku trafił do kardiologa, który osłuchawszy go stwierdził, że... ma do czynienia z chorobą psychiczną. Co kierowało lekarzem, nie wiadomo. Jednak ta rzadka, w ustach specjalisty od chorób serca, diagnoza przylgnęła do Henryka Onaka na lata.

Dał psychotropy

Chorobę psychiczną potwierdził toruński psychiatra Leszek Górecki. Zaordynował leki psychotropowe, po których chory, który jeszcze wtedy wierzył w diagnozy lekarskie, poczuł się okropnie - bolała go głowa i nie mógł spać. Gdy się poskarżył - trafił po raz pierwszy do szpitala psychiatrycznego przy ul. Mickiewicza. Kolejni lekarze stawiali podobne diagnozy - schizofrenia paranoidalna albo schizofrenia przewlekła. Co do tego nie mieli złudzeń: doktor Maciej Czerwiński, doktor Jan Koziełł, doktor Maciej Masztalerz, doktor Wioletta Jarosz-Nowakowska i kilku innych, którzy mieli choćby pojedynczy kontakt ze skarżącym się na bóle całego ciała, osłabienie i duszności rolnikiem.

Na próżno tłumaczył, że cierpi na choroby somatyczne. - Psychiatrzy zabraniali mi leczyć się u innych lekarzy. Robiłem to za ich plecami - wspomina Henryk Onak. - Tłumaczyłem, że żona stara się ze mnie zrobić wariata, bo ma kochanka i chce przejąć majątek. Gdy nie brałem fenactilu, dzwoniła do psychiatrów. Po jednym z takich telefonów w asyście policji zawieziono mnie do psychiatryka. Łącznie byłem tam cztery razy.

Dziś twierdzi, że brał psychotropy, by nie drażnić żony. Walczyć o swoje życie zaczął, gdy żona wystąpiła do sądu o jego ubezwłasnowolnienie i przymusowe zamknięcie w szpitalu psychiatrycznym.
Sąd Okręgowy w Toruniu bliski był wydania wyroku w sprawie ubezwłasnowolnienia, bowiem biegłym miał zostać... doktor Leszek Górecki uznający rolnika od lat za chorego psychicznie.

Żona Henryka Onaka, twierdziła, że ten znęca się nad nią, dusi, grozi śmiercią. Lekarze powołują się na jej słowa i podkreślają, że nie byli zobowiązani do ich weryfikacji. - Ta kobieta była pouczona o odpowiedzialności karnej - broni się doktor Wioletta Jarosz-Nowakowska, która podpisała świadectwo lekarskie do wniosku o przymusowe umieszczenie Onaka w szpitalu.

Tymczasem rodzina, dzieci i sąsiedzi Onaków nie mają wątpliwości, że to pan Henryk jest w tym sporze ofiarą. Współczują mu i bardzo chcieli podzielić się swoimi odczuciami z sądem. Temu jednak wystarczyła jednoznaczna opinia biegłych psychiatrów i nie wchodził w spór o rodzinny majątek.

- Skoro uważałem się za zdrowego psychicznie i nie chciałem brać leków, uznano by to za objaw choroby - snuje logiczne przypuszczenia. - Gdyby nie moje odwołanie i pomoc specjalistów ze Szczecina i Bydgoszczy, pewnie siedziałbym w szpitalu w Świeciu do końca życia.

„Nie stwierdzono cech choroby psychicznej, zwłaszcza schizofrenii”, „Nie wymaga leczenia w Poradni Zdrowia Psychicznego” - orzekli lekarze ze Szczecina i Bydgoszczy.

Dzięki tym fragmentom wypisów szpitalnych Henryk Onak nie jest dziś w zakładzie zamkniętym. Jednak Sąd Rejonowy w Golubiu-Dobrzyniu zdążył już wcześniej wydać wyrok w sprawie umieszczenia go tam bez jego zgody. Decydujące znaczenie miała opinia sądowo-psychiatryczna wydana przez Jana Koziełła i Macieja Masztalerza.

Zasady sztuki

Doktor Górecki do dziś uważa Henryka Onaka za chorego psychicznie, doktor Koziełł zapewnia, że w ocenach kierował się zasadami sztuki.

- To rzeczywiście bulwersująca sprawa, która uderza w całą psychiatrię - przyznaje profesor Aleksander Araszkiewicz, szef Katedry i Kliniki Psychiatrii Collegium Medicum UMK i wojewódzki konsultant ds psychiatrii.



Jacek Kiełpiński



Wydrukuj i / lub i ściągnij na dysk cały artykuł: Kliknij

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: