środa, 11 stycznia 2012

Pseudopacjenci Rosenhana - jak łatwo zostać schizofrenikiem

"Zdrowy w chorym otoczeniu'' - tak brzmiał tytuł pracy prof. Rosenhana, opublikowanej w magazynie naukowym "Science''. Mowa w niej o ośmiu uczestnikach niebywałego dotąd eksperymentu, który po opublikowaniu nieźle wstrząsnął psychiatrią.

Prof. David Rosenhan był amerykańskim profesorem psychologiina Uniwersytecie Stanford i już w 1968 roku jako 40-latek zadał sobie pytanie, czy rzeczywiście istnieje różnica pomiędzy byciem ,,normalnym'' i kimś potocznie nazywanym ,,wariatem''. Aby poszukać odpowiedzi na to pytanie zorganizował on 4-letnie badania, które przeszły do historii psychologii, jako „Eksperyment Rosenhana”. W tej iście szerlokoholmskiej pracy towarzyszyło mu 7 osób (czterech mężczyzn i trzy kobiety): trzech psychologów, jeden lekarz pediatra, student psychologii, malarz i gospodyni domowa. Francuski filozof Michel Foucault po zakończeniu badań życzył Rosenhanowi ,,Nagrody Nobla za humor naukowy''...

Plan Rosenhana wydawał się w miarę prosty i miał odpowiedzieć na pytanie, jak długo psychiatria będzie potrzebowała aby orzec, że w przypadku tej ósemki ma do czynienia z ,,normalnymi'' ludźmi, którzy faktycznie nigdy wcześniej nie mieli żadnych form tzw. zaburzeń psychicznych. ,,To pytanie nie jest ani niepotrzebne, ani zwariowane'' napisze on później we wspomnianej publikacji. ,,Nawet jeżeli jesteśmy osobiście przekonani, że potrafimy rozgraniczyć, co jest normalne, a co nienormalne, to nie ma na to przekonywujących dowodów.''

wtorek, 10 stycznia 2012

Psychiatra „dobry” na wszystko

  Korzystając z opieki zdrowotnej, często zdarza się, że lekarz nie widząc przyczyn dolegliwości pacjenta oraz chcąc pozbyć się problemu może  skierować go do psychiatry. Wszakże w  naszej rzeczywistości o to nietrudno, przy tak dużych ograniczeniach finansowych przeznaczonych na służbę zdrowia …


Nie należy w takim przypadku dać się zwieść, gdyż może to być po prostu niebezpieczne dla zdrowia. 
Lekarze nie wróżki i z reguły nie traktują psychiatrię jako równoprawną dziedzinę nauki. Na co zwarca zresztą uwagę znany pediatra lekarz med. Krzysztof Chudziński w artykule pt. tytułem „Racjonalnie o Psychiatrii”.

  O tym jak szkodliwe może być zastępowanie prawdziwej pomocy lekarskiej  pseudo-pomocą psychiatrów, mówi osoba chora na S.M w znanym programie Anny Dymnej pod tytułem „Spotkajmy się”, emitowanym w TVP2. Gościem odcinka wyemitowanego w środę, 28 grudnia 2011r.  była Grażyna Wlazło, od lat cierpiąca na stwardnienie rozsiane. 

Niestety zanim dowiedziała się o tym, że jest chora na S.M psychiatrzy "zdiagnozowali" u niej "zaburzenia psychiczne" i poddali ją "leczeniu" farmakologicznemu. Później, jak dowiadujemy się, podawanie psychotropów przy tej nieuleczalnej chorobie było najgorszym z  możliwych pomysłów. Spowodowało  to szybszy rozwój choroby oraz masę skutków ubocznych znacznie pogarszających jakość życia ...

poniedziałek, 9 stycznia 2012

I Kto tu Zwariował...

Zazwyczaj jesteśmy przekonani, że potrafimy odróżnić osobę zdrową od chorej psychicznie. Przekonanie to podziela wielu psychiatrów i psychologów – przyjmują oni, że u pacjentów występują pewne objawy, które można zkategoryzować, a tym samym można odróżnić chorych psychicznie od całej reszty. Na tej zasadzie oparte są kolejne klasyfikacje chorób psychicznych (amerykańska DSM – czyli Diagnostic and Statistical Manual i europejska ICD – International Classification of Diseases). Czy jednak cechy, na których opiera się diagnoza, są atrybutem samych pacjentów, czy też wynikają z kontekstu, w jakim widzą ich obserwatorzy? Czy patologia tkwi w pacjentach, czy też w sytuacji, w jakiej się znaleźli? 

Pytanie o granice normy i patologii jest zasadne z kilku powodów, z których wybijają się sprzeczne diagnozy specjalistów. Po pierwsze, jak zauważyła, w wydanej w 1934 roku książce 'Wzory kultury' antropolog Ruth Benedict, pojęcie normalności bądź nienormalności nie jest uniwersalne. To, co w jednej kulturze uznaje się za całkiem normalne, w innej takie nie jest. Po drugie, zdarza się, że sami specjaliści spierają się, gdzie przebiega ta granica, co jest wskaźnikiem zdrowia i na ile przydatne są takie pojęcia, jak: „choroba psychiczna”, „schizofrenia”, „paranoja”. Co więcej, raz postawiona diagnoza zaczyna żyć własnym życiem i stygmatyzuje pacjenta, szczególnie sądowego, ale także dzieci jako autystyczne czy z ADHD. Jak zauważa dr hab. Bogdan de Barbaro, „gdy coś nazwiemy, jesteśmy gotowi przyjąć, że to coś obiektywnie istnieje. Bywa, że psychiatra wpada w tę pułapkę. Mówi: trzeba to leczyć, bo to jest schizofrenia. A przecież obiektywnie nie istnieje schizofrenia czy anankastia – natręctwa, ale osoba, która jakoś się zachowuje i czegoś doświadcza.”

Zaprzyjaźnione strony:

Wolne Media - Toplistaopsychiatrii.pl

Najlepsze Blogi Katalog Stron Katalog Stron Statystyki, katalog stron www, dobre i ciekawe strony internetowe Katalog stron katalog stron katalog.budzyk


Jeśli zgadzasz się z przesłaniem i tematyką tej strony, jesteś ofiarą psychiatrów, lub nie są Ci obce problemy ludzi borykających się z przymusem psychiatrycznym, dyskredytacją, nadużyciami, pomóż w promocji tej strony: skopiuj kod poniżej i wklej go na swoją stronę lub fora. Z góry serdeczne dziękuję.

anty-psychiatria.blogspot.com

http://anty-psychiatria.blogspot.com/

Skopiuj pasek mikro kodu (Html): <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank"><img src="https://blogger.googleusercontent.com/img/b/R29vZ2xl/AVvXsEhnASQcXBsX79OM2Scg5mzCoQe3QMDmRNj__HdqRE-1TtIJmYy0nsEh8XFVdauOw86_f80Lasr6nG54x4Z2SP-EWNZ-55HNcHpCB1leTfP3w4sRGe35BGpbFXDe0G2VDFRZy2SDzxhPzkA/s154/anty-psychiatria.blogspot.com.jpg" alt="anty-psychiatria.blogspot.com" /><p style="font-family:Times new roman; font-size:10px;">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</p></a>

lub kod zwykły link: <a href="http://anty-psychiatria.blogspot.com/" target="_blank">http://anty-psychiatria.blogspot.com/</a>

KOD QR - ZESKANUJ STRONĘ I PRZEKAŻ DALEJ

Etykiety bloga: